sobota, 8 października 2016

Kiedy nowa ekranizacja "Mary Barton"?

Mam obecnie dwa marzenia, jeśli chodzi o Elizabeth Gaskell. Pierwsze to ponowne polskie wydanie jej powieści "Mary Barton" (pierwsze i jedyne ukazało się w 1956 roku).
Drugim marzeniem jest powstanie nowej ekranizacji tej powieści. Oczywiście najlepiej by było, gdyby adaptację wykonała niezawodna stacja BBC, która już raz "Mary Barton" sfilmowała w 1964 roku w postaci 4 odcinków po 35 minut. Niestety stara wersja jest praktycznie niedostępna (podobno nawet taśmy zaginęły), a jest i tak z pewnością anachroniczna.

W 2012 roku pojawiła się informacja, że scenariusz nowej wersji "Mary Barton" pisze Heidi Thomas - autorka skryptu do "Cranford" oraz "Upstairs Downstairs" ("Na salonach i w suterenie"). Niestety, wsiąkła tak bardzo w inną produkcję czyli "Call the Midwife" ("Z pamiętnika położnej"), że brak czasu dla Elizabeth Gaskell.
Scenarzystka w wywiadach podkreślała, że tematyka powieści wiktoriańskich Gaskell jest jej bliska, gdyż jej rodzina wywodzi się z robotników rolnych z terenów wiejskich Walii i Suffolk, którzy przenieśli się do Liverpoolu w 1840 roku. Warto przypomnieć, że akcja "Mary Barton" toczy się właśnie w latach 40. w  fabrycznym Manchesterze  w okresie tworzenia pierwszego zorganizowanego ruchu robotniczego. Ale to także, jak często u Gaskell, historia miłosna, więc jest potencjał na dobry scenariusz filmowy. Nie brakuje tu również dramatycznych wydarzeń.
Pozostaje czekać cierpliwie, aż BBC powróci do czasów wiktoriańskich i postanowi wreszcie sfilmować tę powieść.


wtorek, 26 kwietnia 2016

"The Moorland Cottage" przetłumaczony jako "Dom na wrzosowisku"

 
Poszerza się krąg książek Elizabeth Gaskell przetłumaczonych na język polski. Choć w zapowiedziach wydawnictwa C&T  nie pojawiało się nazwisko tej angielskiej pisarki, na rynku księgarskim znienacka ukazuje się książka "Dom na wrzosowisku", która jak wynika z treści jest przekładem powieści Gaskell "The Moorland Cottage". Warto przypomnieć, że C&T opublikowało dotąd trzy książki z utworami tej wiktoriańskiej autorki, o czym już pisałam na blogu czyli "Niesamowite historie", "Panna Lois od czarów", a także "Kuzynka Phillis".

Powieść Elizabeth Gaskell "The Moorland Cottage" została opublikowana w 1850 roku w specjalnej edycji na święta Bożego Narodzenia. Jak wyjaśnia Jenny Uglow, istniał spór pomiędzy wydawcą a pisarką jeśli chodzi o tytuł tego utworu. Gaskell chciała nadać tej powiastce tytuł "Rosemary", a Chapman postulował "The Fagot". Inna propozycja pisarki to "December Days" (Grudniowe dni). Ostatecznie zdecydowała się na wspomniane "The Moorland Cottage"(*). To historia miłości i, jak niektórzy uważają, poprzedziła ona "Młyn nad Flossą" George'a Eliota. Przedstawia walkę kobiety o silnych poglądach rozdartej między marzeniami a obowiązkiem wobec rodziny.

Po śmierci wikarego w miasteczku Combehurst wdowa po nim, pani Browne, sama wychowuje dwoje dzieci w domu na wrzosowisku. Maggie i Edward to rodzeństwo różnego temperamentu. Maggie wydaje się podporządkowana bratu we wszelkich kwestiach. A on maksymalnie wykorzystuje ten układ. Kilka lat później, gdy oboje są już dorośli, Maggie staje przed dylematem: ocalić brata od więzienia, a tym samym zerwać z narzeczonym w zamian za zatuszowanie malwersacji Edwarda. 
I wybór, którego młoda kobieta dokonuje, wprawi wszystkich w zdumienie...

Powieść przetłumaczyła Violetta Dobosz. Premiera: 6 maja 2016.


(*) - Jenny Uglow, Elizabeth Gaskell. A Habit of Stories. London: Faber and Faber 1999, s. 251-252.

Zdjęcie na dole to kadr z filmu "Powrót do Cranford", w którym wykorzystano wątek "The Moorland Cottage".

piątek, 8 stycznia 2016

Nekanda Trepka po raz wtóry o Gaskell w "Życiu" z 1887 roku

Wspomniany już w innym artykule Nekanda Trepka*1 (wł. Mścisław Edgar Nekanda-Trepka) zamieszczał swoje studium o powieściopisarstwie angielskim oraz recenzje w kilku czasopismach. Jednym z nich, obok "Kłosów" było "Życie: tygodnik literacko-naukowy poświęcony przeważnie sprawom literatury pięknej".  Czasopismo było redagowane i wydawane przez Teodora Paprockiego i ukazywało się w latach 1887-1891 w Warszawie. Jego redaktorem byl także Zenon Przesmycki "Miriam", który później był redaktorem Życia" krakowskiego.

Trepka nadesłał do tego czasopisma kilka odcinków swojego studium (opatrzonego na końcu inicjałami "E.N.T.) i w jednym z nich zamieścił wzmiankę o Elizabeth Gaskell. Zamieszczony tekst jest skróconą do mininum wersją artykułu z "Kłosów", ale dla porządku warto go przywołać.

"Powieść w Anglii i powieściopisarze angielscy dni naszych
(ciąg dalszy)
Ze śmiercią G. Eliota zniknęła najznakomitsza powieściopisarka Anglii. Nie była ona jedyna kobietą powieściopisarką, jaką się kraj ten pochlubić może. Niedawna przeszłość pokazuje nam dwa świetne kobiece pióra: Elżbietę Gaskell i Karolinę Bronte [...]. 
Elżbieta Gaskell († 1863) napisała kilkanaście wybornych powieści, z których dwie "Marya Barton" i "North and South" liczone są do pereł powieściopisarstwa. Żyjąc pośród fabrycznej ludności północnej Anglii, opowiada ich cierpienie; i ta tendencya socyalna, pozbawiona sekciarskiego ducha, stanowi jej oryginalność. Ubóstwo, ciemnotę, nędzę, przesądy, uprzedzenia proletaryatu, tak same jak choroby, epidemie, pijaństwo i prostytucyę wplotła autorka bez systematu apriorycznego do jednej żałobnej symfonii. W pierwszej z tych dwóch powieści zebrała dopiero materyały do społecznej diagnozy; w drugiej wskazała nie ekonomiczne ale psychiczne środki zaradcze do pojednania dwóch warstw towarzyskich, wrogo przeciwko sobie stojących. Niema śladu u tej autorski płaczliwego sentymentalizmu; przez analizę i bezstronne ocenienie społecznych czynników dobro, światło i poświęcenie tyumfuje.  Po nad walką zażartą, której dramatyczne epizody opisane są z męzką energią, góruje wiara w zbawczą siłę pracy. Po odczytaniu "Północy i Południa" czytelnik czuje się pokrzepionym i uznając jako nieuniknioną konieczność istnienie zła społecznego, wie przynajmniej, że ma pod ręką zaradcze środki [...]"*2.


1. Nekanda Trepka, jak o nim pisze Wanda Krajewska, był socjologiem z wykształcenia, w 1887 roku z Paryża przeniósł się do Anglii. "Literaturę rozpatruje od strony jej funkcji społeczno-moralnej. W realistycznym nurcie powieści interesuje go przede wszystkim obraz społeczeństwa, a za najwartościowsze dzieła uważa te, które przedstawiają z pozytywistycznym optymizmem perspektywy poprawy bytu". W innym miejscu Krajewska dodaje: "Ekonomista z wykształcenia, interesował się więcej sprawami społecznymi i politycznymi Anglii, a literaturę widział jako jeden z elementów życia społecznego". 
W: Wanda Krajewska, "Recepcja literatury angielskiej w Polsce w okresie modernizmu (1887-1918)Wrocław: Ossolineum, 1972, s. 18 i s. 34.

2. "Powieść w Anglii i powieściopisarze angielscy dni naszych", w: "Życietygodnik literacko-naukowy poświęcony przeważnie sprawom literatury pięknej". Warszawa 22 sierpnia (3 września) 1887 r., nr 36, s. 571.  Pisownia tekstu oryginalna. 

niedziela, 18 października 2015

Narcyza Żmichowska o Elizabeth Gaskell

Zastanawiałam się często,  jak przyjmowali utwory Elizabeth Gaskell polscy pisarze. Wspomniałam już wcześniej o recenzji powieści tej angielskiej pisarki opublikowanej przez zapomnianą dziś Walerię Marrene -Morzkowską. Tymczasem w jednym z listów bardzo znanej powieściopisarki, Narcyzy Żmichowskiej pojawiło się nazwisko autorki powieści "Mary Barton" i "Północ i Południe". Oto list skierowany do Izabeli Zbiegniewskiej (tu nazywanej Elli) z 1869 roku:

List Narcyzy Żmichowskiej do Elli

14 maja 1869 roku Dębowa Góra

"[..] Ale czemu ty, Ellinko angielskich powieści nie lubisz? […] ja za niemi przepadam – widzę w nich po większej części ogromne zrozumienie rzeczywistości człowieka – od jego fizyologii do moralnych i umysłowych usposobień - widzę nieprzebraną, niewyczerpaną kopalnią spostrzeżeń, lecz spostrzeżeń, zawsze nitką zdrowego sądu i prawa przeciągniętych – jeśli w nich gra namiętności jest wytłumaczoną, uwzględnioną niekiedy – nigdy tak jak we francuzkich nie jest podniesioną do ideału – stawioną jako pryncypium – zatwierdzona uchwała izby deputowanych, większością głosów przyjęta. Prócz tego, zajmuje mnie to życie pełne, jędrne, zdrowe, zdrowej i dzielnej narodowości, rzeźwi mię ta praca historyczna, która jak oliwa przesiąka nawet fantazyjne niby poza nią dla chwilowej zabawki tworzone efemerydy – a na koniec lubię owę prawdziwość tak podobną do prawdy, że omylićby się można. […] a życie robotników, ich bezrobocia, jakich wybornych mistrzowskich obrazów Miss Gaskell dostarczyły – Mary Barton – Margueritte Hall, zdaje mi się, że na francuzkie przetłumaczone, więc jeśli po angielsku jeszcze nie umiesz, powinnaś ich w tym języku dostać – prawda, że dawniej ja sama nie miałam wyobrażenia, ile to wdzięku i prostoty francuzkie tłumaczenie im ujmuje . [..]"

Źródło:
Listy Narcyzy Żmichowskiej do rodziny i przyjaciół, Kraków: Gebethner i Wolff, t. 2, 1885, s. 435.

Narcyza Żmichowska (1819-1876) - m.in. autorka "Poganki" (1846), jej powieści podejmowały tematykę społeczną, ukazywały bohaterów wytrwale dążących do wyznaczonego celu. Opracowała program kształcenia dziewcząt. Uważała, że wiedza potrzebna jest kobietom przede wszystkim po to, aby mogły podejmować w życiu świadome decyzje. Postulowała dwa programy kształcenia: jeden gospodarsko-praktyczny dla dziewcząt pragnących poświęcić się rodzinie i wychowaniu dzieci i drugi – naukowy dla uzdolnionych dziewcząt. Oba programy cechował nacisk na wyrobienie postawy narodowej i patriotycznej.  (wikipedia).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...