sobota, 14 lutego 2015

Gotyckie opowiadania Elizabeth Gaskell

Autorka znana z takich powieści, jak "Mary Barton", "Północ Południe", "Panie z Cranford" i "Żony i Córki", tworzyła także utwory zupełnie innego rodzaju. Wśród nich znalazły się opowieści gotyckie, których akcja osadzona jest w przeszłości, zwykle w XVIII wieku. Ich fabuła koncentruje się na wydarzeniach, które miały miejsce wiele lat temu albo które krążyły w przekazywanych legendach. To mieszanka rzeczywistych wydarzeń z literacką fikcją.

Niektóre z tych utworów zostały zamieszczone w tomiku "Niesamowite historie", wydanym w 2014 roku przez wydawnictwo C&T. Znalazły się wśród nich "Szara Dama", o której już kiedyś pisałam  na tym blogu, a także "Klątwa rodu Griffithów", "Uboga klaryska" oraz "Opowieść dziedzica". 

W opowiadaniu "Opowieść dziedzica" (The Squire`s Story)  pisarka snuje historię związaną z domem w Knutsford, który stał tuż przy tym, w którym Gaskell sama dorastała. Fabuła opowiada o przystojnym i bogatym mężczyźnie, który przybywa do miasta w 1769 roku i wprowadza się do opuszczonego domostwa, którego "ściany pokryte były tynkiem o szarawym odcieniu", stąd nazwa Biały Dom. Tak głównego bohatera opisuje narrator: "Dżentelmen był wysoki, dobrze ubrany, przystojny, lecz w jego bystrych jasnoniebieskich oczach krył się złowieszczy zimny błysk, który mógłby nie przypaść do gustu uważnemu obserwatorowi". 
Nowy właściciel poddaje dom remontowi i wydaje sporą sumę pieniędzy na wystrój. Mężczyzna świetnie jeździ konno. Dzięki temu zostaje członkiem kółka myśliwskiego, nie musi przedstawiać nawet żadnych rekomendacji.  Sposobem bycia potrafi zjednać sobie sympatię społeczeństwa miasteczka. Miejscowy dziedzic nie odmawia mu gościny. Zapewniony przez  głównego łowczego Harry`ego co do uczciwości przybysza, nie oponuje nawet wtedy, gdy córka ucieka z mężczyzną i para bierze ślub w Gretna Green. Higgins wydaje się być dżentelmenem i ma pieniądze. Regularnie wyjeżdża do swych posiadłości na południu, by - jak twierdzi - wybrać czynsz dzierżawny. Po powrocie jednak zawsze zamyka się w niedostępnym miejscu i pije na umór. Co kryje się za tymi eskapadami? Prawda wychodzi na jaw, gdy pewnego dnia, pod wpływem alkoholu, a może czegoś jeszcze, opowiada znajomemu o pewnym strasznym wydarzeniu...
"Opowieść dziedzica" została napisana w 1853 roku dla bożonarodzeniowego numeru czasopisma Karola Dickensa "Household Words".

Drugim utworem jest "Klątwa rodu Griffithów" (Doom of the Griffiths), która jest związana z walijskimi legendami.  Opowiadanie pierwotnie ukazało się w numerze styczniowym pisma "Harper’s New Monthly Magazine" (wydawanego w Nowym Jorku w latach 1850 - 1899).  Fabuła koncentruje się wokół klątwy rzuconej na stary ród. To historia nieuchronnego przeznaczenia, które kieruje losami ojca i syna, doprowadzając do zbrodni. Kiedy Rhys ap Gryfydd zdradza swego najlepszego przyjaciela Owaina Glendwra (postać autentyczna - to książę walijski z królewskiego rodu Jorwerthów), ten rzuca klątwę na jego ród. Miało przeminąć osiem pokoleń, aż ostatni potomek rodu miał zgładzić swego ojca. Tak ród miał wygasnąć ostatecznie. Pamięć o klątwie była żywa i wydawało się, że los się odwócił, gdy Robert Griffith pojął za żonę łagodną córkę adwokata i wkrótce urodziła mu się córka, a kilka lat później syn. Matka jednak zmarła przy porodzie, a syn, przyszły dziedzic stał się jego jedyną pociechą. Ojciec otoczył syna czułą miłością. Opowiedział mu o legendzie, która miała się spełnić właśnie w tym pokoleniu. Początkowo jednak nic nie zwiastowało nieszczęścia, jednak przy boku ojca pojawiła się nowa żona...

Trzecim opowiadaniem jest "Uboga klaryska" (The Poor Clare), powstała dla grudniowych numerów "Household Words" w 1856 r.  Gotycka historia o niszczącej sile miłości, nienawiści i klątwy, pokazuje także napięcia społeczne ówczesnej Anglii. Wydawałoby się z początku, że to dość prosta opowieść, a jednak tak nie jest. Akcja tego trzyczęściowego utworu nie obejmuje jedynie hrabstwa Lancashire, ale w ostatniej części przenosi się do ogarniętej rewolucją Antwerpii, gdzie uczestniczymy w bitwie z Austriakami w czasach wielkiego głodu, który dotknął to miasto.

Historia dzieje się w XVIII wieku, a narratorem jest prawnik z Londynu, który pod koniec długiego życia, w 1747 roku opowiada o historii z młodości, gdy był początkującym kancelistą adwokackim.
Do starego dworu położonego w niecce Bolland w Lancashire przybywają państwo Starkey, którym towarzyszy kobieta w dojrzałym wieku - Irlandka Bridget Fitzgerald oraz jej córka, młoda piękna dziewczyna imieniem Maria. Obie wraz z panią domu przebywały w podróży po Europie. Dziedzic oddaje matce i córce mały osobny domek, żeby miały miejsce dla siebie. Młodej dziewczynie przykrzy się jednak spokojne życie, więc postanawia wyjechać do Europy i zatrudnić się jako pokojówka. Utrzymuje rzadki listowny kontakt z matką. Jednak po kilku latach słuch po niej ginie. W ostatnim liście pisała o poznanym dżentelmenie, za którego miała nadzieję wyjść za mąż. Matka rozpacza, bo nie wie, co się stało z córką. Pozostał jej tylko piesek, który był towarzyszem jej córki. Postanawia więc wyjechać do Europy w poszukiwaniu zaginionej. Wraca jednak z niczym, przekonana, że córka nie żyje. Staje się ponurym i wrogo odnoszącym się do innych odludkiem, wzbudza więc obawy wśród miejscowej ludności, która uważa ją za czarownicę. Pewnego dnia w czasie polowania jej ukochamy piesek, pamiątka po córce zostaje zastrzelony przez bogatego dżentelmena. Zrozpaczona kobieta powodowana nienawiścią rzuca klątwę na mężczyznę, żeby osoba, która go kocha, budziła odrazę w każdym, kto ją pozna...

Ale to dopiero początek opowieści. Jest też w niej zawarta trudna historia o miłości, która zdaje się niemal sielankowa na początku, by później przemienić się w coś zupelnie przeciwnego. To nie jest tylko historia klątwy, destruktywnych namiętności i skruchy, ale zawiera także elementy paranormalne. W tym utworze przebija również konflikt między protestantami a katolikami (nazywanymi tu papistami) - Bridget jest katoliczką w społeczeństwie angielskich protestantów.
To także kolejna z cyklu historia ilustrująca zdanie z Biblii: "grzechy ojców spadną na synów" - to zdanie jest wymieniane w "Ubogiej klarysce" kilkakrotnie.

Jak zaznaczają badacze, Gaskell używa gotyku dla celów moralnych. Jej czarownice i duchy są metaforą moralnych zbrodni, niszczących namiętności, cierpienia wiodącego nawet do okrucieństwa. Pisarka zgłębia temat zła, jego przyczyn, następstw, ale także skruchy i odkupienia. Opisuje to przez pryzmat racjonalistycznej filozofii moralnej unitarianizmu, nurtu religiijnego, do którego sama należała. Uważa więc, że zło nie jest nadprzyrodzone, ale ma podłoże moralne, wynika z ludzkich błędów,  cierpienia oraz uprzedzeń społecznych.

Źródła:
1. Elizabeth Gaskell, Niesamowite historie. Toruń: C&T, 2014.
2. Ilustracja: Sol Eytinge. Źródło: Victorian Web.
3. Ilustracja. The Waiting Time - Frederick Sandys. Źródło: Victorian Web.
4. Unitarianizm – jeden z głównych nurtów reformacji.

3 komentarze:

  1. Jeszcze nie mam książek tych ostatnio wydanych Gaskell. Bardzo ich jestem ciekawa :) Dziękuję za wpis.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam "Ubogą klaryskę", ciekawa rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Gaskell (chyba nawet bardziej niż Austen) i od dawna ostrzę sobie ząbki na "Niesamowite historie". Z reguły nie przepadam za zbiorami opowiadań, ale w tym wypadku mam wielki kredyt zaufania.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...