poniedziałek, 16 listopada 2009

Wyznania pana Harrisona, rozdz. 29

Rozdział 29

Pewnej nocy pani Rose poszła spać i ja także zamierzałem się już położyć do łóżka. Czytałem właśnie w tylnym pokoju, gdzie chroniłem się przed nią w obecnej sytuacji (przeczytałem wiele medycznych książek w tym czasie, a także „Targowisko próżności” Thackeraya).

Nagle usłyszałem głośne i długotrwałe stukanie do drzwi, które mogło obudzić całą ulicę.

Zanim otworzyłem, do moich uszu doszedł dobrze znany bas Jacka Marshlanda – raz usłyszany, nigdy nie mógłby być zapomniany – który wyśpiewywał starą murzyńską pieśń „Kto puka do drzwi?” (1).

Chociaż mocno wówczas padało, zanim go wpuściłem do środka, stałem, czekając, aż piosenka, głośno i wyraźnie, wybrzmi do końca na zewnątrz.

Zobaczyłem głowę panny Tomkinson w czepku nocnym wychylającą się z okna. Zawołała:
- Policja! Policja!

Otóż w miasteczku nie było żadnej policji, a jedynie cierpiący na reumatyzm posterunkowy, ale to był zwyczaj dam, niepokojonych nocą, że wzywały wyobrażoną policję, co, jak myślały, miało wywołać odpowiedni, groźny efekt. Ale jak każdy, kto znał prawdziwy stan rzeczy, nie zwracaliśmy na to prawie wcale uwagi.

Jednak teraz chciałem odzyskać swoje dobre imię, więc wciągnąłem Jacka do środka, który wciąż podśpiewywał.

- Zepsułeś piosenkę – poskarżył się. – To zrobiłeś. Prawie doścignąłem Jenny Lindę (2). Widzisz, jestem słowikiem, tak jak ona.

Potem usiedliśmy. Nie wiem, jak to się stało, ale opowiedziałem mu o wszystkich moich przygodach matrymonialnych.

- Pomyślałem, że mógłbym podrobić twoje pismo – powiedział. – Słowo! To była płomienna walentynka. Nic dziwnego, że pomyślała, że ją kochasz.
- Więc to twoje dzieło, tak? Teraz powiem ci, co powinieneś zrobić, by to naprawić. Napiszesz do mnie list, w którym wyznasz, że zrobiłeś kawał. List, który będę mógł pokazać.
- Daj mi pióro i papier, mój przyjacielu. Będziesz dyktował. „Z ogromną skruchą …” Taki będzie początek?

Powiedziałem mu, co ma napisać – list będący prostym szczerym przyznaniem się do tego, że spłatał mi figla. Dołączyłem do tego kilka linijek wyrażających żal, że bez mojej wiedzy żaden z moich przyjaciół nie powinien tak się zachować.


Tłumaczenie: Gosia
Zdjęcia pochodzą z miniserialu "Cranford" (BBC 2007)

Przypisy:
1. "Who's that knocking at the door" - jedna z popularnych tzw. negro song. Negro song lub negro spirituals - pieśni tworzone przez niewolników murzyńskich, mające charakter religijny. Do śpiewanej przez lidera frazy tłum dośpiewywał końcowe linijki.
2. Jenny Linda (1820-1887) – popularna śpiewaczka zwana szwedzkim słowikiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...