niedziela, 22 listopada 2009

Wyznania pana Harrisona, rozdz. 31

Rozdział 31

Miałem pewne trudności w przekonaniu Jacka Marshlanda, żeby został moim drużbą, ale kiedy usłyszał jak ma to wyglądać, przyjechał. Panna Bullock była druhną.

Polubił nas wszystkich tak bardzo, że przyjechał znowu na Boże Narodzenie i był dużo lepiej przyjmowany niż rok wcześniej. W istocie nawet był lubiany. Panna Tomkinson powiedziała, że jest nawróconym młodym człowiekiem.

Jedliśmy obiad wszyscy razem u pana Morgana (pastor chciał, żeby obiad był u niego, ale z tego, co mi Sophy mówiła, wynikało, że Helen nie była pewna nadzienia i obawiała się tak dużego przyjęcia).

Spędziliśmy szczęśliwy dzień. Pani Morgan była uprzejma i tak matczyna jak zawsze.

Panna Horsman z pewnością ułożyła historię o tym, że pastor myślał o pannie Tomkinson jako o swojej drugiej żonie albo coś w tym rodzaju.

Jednak nie było innej plotki, która krążyłaby o naszym szczęściu w następstwie tego szczęśliwego Bożego Narodzenia.

I było to dziwne, wziąwszy pod uwagę, że Jack Marshland spędzał dużo czasu z Jemimą.
*

W tym momencie Sophy wróciła, położywszy dziecko do łóżka, a Charles się obudził.
KONIEC


Tłumaczenie: Gosia
Zdjęcia pochodzą z miniserialu "Cranford" (BBC 2007)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...