Strona poświęcona Elizabeth Gaskell

czwartek, 19 lutego 2009

Miłość w chłodnym klimacie


North & South, opowieść Elisabeth Gaskell o romansie na początku epoki industrialnej, nie ma prostego uroku Dickensa czy Austen. Dlaczego więc pracuje się nad nią w TV ? Sarah Shannon idzie na plan filmu, by dowiedzieć się tego.

Kobieta idzie przez kocie łby i zatrzymuje się przed bramą imponującej XIX-wiecznej przędzalni bawełny. Jej mała postać jest ubrana skromnie, jak wiek tego wymaga, z szalem otulającym szczelnie jej ramiona, chroniącym przed północnym chłodem. Zatrzymuje się , aby zebrać się na odwagę i puka do bramy. "Cięcie". Kamery filmowe zatrzymują się i znika mały kawałek historii, przywołany do życia w Keightley, mieście w stanie Yorkshire. [...] To plan filmu BBC "North&South"[..]

Przyszedł czas na Elisabeth Gaskell. Oczywiście nie każdego ona zachwyca. Niektórzy uważają jej prozę za melodramatyczną [..]. Ale są i tacy, którzy chwalą "N&S" za przenikliwy obraz wczesnej epoki industrialnej, ze strajkującymi robotnikami, dumnymi kapitalistami i zubożałymi ziemianinami. [..] Wielu z nich uwielbia parę wojujących kochanków -Margaret Hale i Johna Thorntona.

Daniela Denby-Ashe gra rolę Margaret, tą niewielką kobietę u bram przędalni. [..] kobietę wielkiej prawości, energii i pasji. [..]
Denby-Ash, 25 lat, wydaje się zaskoczona obrotem wypadków :"Byłam przesłuchiwana do innej roli, a stało się tak, że gram główną" - mówi z uśmiechem wyrażającym zakłopotanie. "Nie oczekiwałam niczego po tym przesłuchaniu, ponieważ mój agent powiedział mi, żebym wiele się nie spodziewała. Wiedziałam, że przed długi czas szukali właściwej osoby. Bardzo, bardzo się ucieszyłam, kiedy powiedzieli do mnie: `To jest największa rola, jaką kiedykowiek zagrałaś".

Sandy Welch która zaadaptowała powieść (i była odpowiedzialna za ostatnią wersję "Our Mutual Friend" Dickensa), zachwyca się wyborem aktorki. "To przez tę bezpośredniość Danieli, tak samo jak wielki urok i energię". To bardzo ważne, żeby nie odbierać Margaret jako pewnej siebie, snobistycznej kobiety, ale jako kogoś pełnego życia, o dociekliwym umyśle, kto zdobędzie sympatię. Daniela zrobiła to, jak sądzę".

To równie ważne dla Welch (która jest żoną pisarza i reżysera Stephena Poliakoffa), żeby widzowie nie odbierali błędnie Gaskell. "Pani Gaskell" przyczepiają etykietkę domatorki, żony duchownego z Manchesteru, z wieloma dziećmi. Wielu odnosi się do niej snobistycznie [..]

Kiedy Wives and Daughters weszły na mały ekran parę lat temu, zapytałam dlaczego wybrano tak prostą historię zamiast "N&S". Producenci odpowiedzieli, że szeroki socjalny rozmach drugiej powieści jest zbyt trudny, aby go wtloczyć w telewizyjny serial. Ale Welch nie martwiła się tym. "To w istocie rodzaj wiktoriańskiej "Dumy i Uprzedzenia", wspaniała historia miłości i także wielka przygoda (ryzyko). Problem dramaturgiczny jest tylko taki, że całe uprzedzenie wychodzi od Margaret. Thornton lubi ją od samego początku. Jedną ze zmian, jakie musiałam więc zrobić było to wyrównać tę kwestię.
Margaret pierwszy raz widzi Thorntona wewnątrz jego przędzalni bawełny, tam on ukazuje się jej w brutalnym i niebezpiecznym oświetleniu. Prawdziwy Pan Rochester".

Oprócz relacji miłość-nienawiść pary głównych bohaterów., Austen i Gaskell wykazują inne podobieństwa, które mogłyby uczynić wiktoriańską powieściopisarkę tak popularną u wspólczesnej widowni jak jej poprzedniczka [czyli Austen]. "Gaskell wychwytuje subtelności między ludźmi, sposób w jaki zachowują się wobec siebie i co czują, kiedy są dotknięci." [..] - mówi Welch.
Większa różnica polega na tym, że "N&S" będzie obrazem Północy z rozwijającym się przemysłem. Margaret podróżująca na Północ pociągiem ma sygnalizować, że to nie jest film z gatunku powóz-koń albo coś o długich sukniach i tańcach. Mam nadzieję, że obraz podróży pociągiem nada akcji od początku właściwy kierunek.

Welch wierzy, że zostaną zaakceptowane zmiany, jakie wprowadziła, wysyłając bohaterów na Wielką Wystawę 1851 r. "Mam nadzieję, że spodobałoby się jej, to co dodałam. Albo, że może ona sama by włączyła te sceny, gdyby miała więcej czasu".
Gaskell narzekała, że jest pod presją zakończenia powieści. Jej szefem był nie kto inny, tylko sam Karol Dickens, wielki miłośnik jej pracy i wydawca periodyku, w którym po raz pierwszy opublikowano "N&S" w formie odcinków. Praktyka wypuszczania powieści na raty zmusiła Gaskell do przyspieszenia jej zakończenia. Ale teraz Welch może rozciągnąć fabułę według własnego życzenia.

Jej adaptacja nie jest pierwsza. W 1975 r. BBC zrobiło raczej drewnianą 4-częściową wersję. Patrick Stewart (ze StarTreka) grał groźnego Thorntona, a Tim Piggot-Smith (ojciec Margaret w obecnej adaptacji) grał jej brata Fryderyka. Film miał tekturowy plan wewnętrzny. W przeciwieństwie do tego obecna adaptacja jest przywiązana do autentycznego szczegółu. Jednym z bardzo ekscytujących i dla nas industrialno-romantycznych widoków ma być scena wewnątrz pracującej przędzalni bawełny. Ekipa filmuje to w dawnej fabryce w Burnley, w Lancashire, aby stworzyć brutalne otoczenie wczesno-industrialnej fabryki.
"Chciałam, by centralnym obrazem filmu było wnętrze wyglądające tak, jakby padał tam śnieg, z latającymi płatkami bawełny. I naprawdę to się udało. To prawdziwa różnica w porównaniu z naszym wyobrażeniem tych przedsiębiorstw jako brudnych miejsc" - mówi Welch.

Ponure ulice fikcyjnego miasta Gaskell - Milton miały swój pierwowzór w jej rodzinnym Manchesterze.
Ale producent Kate Bartlett wyjaśnia: "Budynki mieszkalne, o których pisała Gaskell już dawno nie istnieją w Manchesterze. Zostały zburzone i zastąpione przez spadzistą Coronation Street. Kręciliśmy więc te sceny w Edynburgu, gdzie wciąż stoi więcej autentycznych budynków tego rodzaju".

W Keighley, Denby-Ashe przygotowuje się do następnej sceny z Thorntonem, granym przez mało znanego Richarda Armitage`a. Chemia między nimi będzie kluczem do sukcesu filmu, ale młodzi aktorzy nie wydają się zaniepokojeni tym wyzwaniem. "Jak tylko poznałam Richarda, wiedziałam, że on jest Thorntonem "- mówi Denby-Ashe- "Po prostu mówil o tym sposób, w jaki się poruszał (trzymał), ona ma prawdziwą osobowość".
Armitage jest równie ufny w zgodność tej pary: "Coś wielkiego się dzieje, kiedy czytam z Daniela. Coś zaskoczyło. Sa tylko 4 sceny w całym filmie, kiedy Margaret i Johna są sami, ale wtedy ciśnienie między nimi wzrasta. To wspaniała antagonistyczna relacja i prawdziwe spotkanie umysłów".

Denby-Ashe czeka spokojnie na następny sygnał. Zaadaptowała się szybko do nowego sposobu pracy, jaki jest wymagany w wysokobudżetowym filmie. "Tempo jest wolniejsze, i Ty musisz pracować ciężko nad skupieniem się, ponieważ tyle rzeczy dzieje się naokoło. Kiedy grasz w mydlanej operze lub sitkomie, mniej więcej wiesz, kiedy będziesz miał okienko, tak że możesz przygotować się na to".
Inna nowość to to ograniczenie, jakim są XIX-wieczne kostiumy. "Ubieraliśmy jakby to była sztuka. Gorset, halki, sukienki. Mogę założyć to wszystko w 10 minut. Układanie włosów i makijaż trwaja około godzinę."

Następna scena ma miejsce wewnątrz wewnątrz dziedzińca fabryki bawełny. Budowniczy planu przykryli nowoczesne domy XIX-wieczną fasadą i budowali wnękę na bawełnę, tak aby ładować ją na wozy. Kiedy reżyser woła: "Akcja", konie pociągowe ruszają przez podwórze. Kobieta i dzieci ubrane na szaro przechodzą z koszykami pod ramionami, mężczyzna ładuje bele bawełny używając ogromnych haków. Scena jest powtarzana wielokrotnie, aż staje się jasne, że nie ma nic przypadkowego w ich ruchach. To jest jak piękny choreograficzny taniec. Każdy w scenie wie co zrobić, żeby ujęcie było zgodne z oczekiwaniami.

Jak po oglądaniu adaptacji powieści XX-wiecznych widzowie przyjmą hit Gaskell ? "Była moda myślenia o XIX-wiecznej literaturze, z jej wielkimi historiami miłosnymi jako o nie dość intelektualnej"- mówi Welch -" ale jest dokładnie tak, że ludzie kochają wspaniałe historie. Myśląc optymistycznie: "N&S" da im to, czego szukają".

Tłumaczenie: Gosia
źródło: The Independent, 10 November 2004

List Kate Bartlett, realizatora filmu "North & South"

Plenery, lokalizacja
Odkąd zaczęliśmy okres przygotowawczy, kierownik odpowiedzialny za lokalizację dyskutował z reżyserem, kierownikiem produkcji i mną, postanowiliśmy znaleźć odpowiednie plenery. Przygotowane zdjęcia posłużyły za bazę, na której postawie wybrano miejsca każdego ujęcia, które mieliśmy wykonać. Na przykład, żeby wybrać odpowiedni plener dla ujęć, które rozgrywały się na zewnątrz przędzalni bawełny, obejrzeliśmy 4 róźne stare fabryki, zanim zdecydowaliśmy się na tą w Keightley jako najbardziej odpowiednią dla naszych celów.
Wiedzieliśmy od początku, że najtrudniejsze i najważniejsze miejsce, które musimy wybrać, to wnętrze fabryki Thorntona jako najistotniejsze dla całej narracji.
Kręciliśmy sceny rozgrywające się w domu Hale`ów w Edynburgu w pierwszym tygodniu zdjęciowym, a sceny rozgrywające się wewnątrz ich domu 2 miesiące później w Ealing Studios. Wszystkie działy produkcji: kostiumolodzy, charakteryzatorzy, dekoratorzy, zdjęciowcy, itd. musieli być świadomi problemów, które mogą się zdarzyć w czasie kręcenia scen, wszystko musiało przebiegać prawidłowo.
Poza tym, korzystaliśmy z kopii roboczych, aby zapewnić płynną kontynuację scen, kiedy postaci przemieszczają się i z ulicy wchodzą do pomieszczeń.

Plan produkcji
Sandy Welch pracowała nad scenariuszem "North & South" parę lat, zanim trafił on na biurko realizatora latem 2003 roku. Wystartowalismy z 10-tygodniowym okresem przedprodukcyjnym na początku lutego, film zaczęliśmy kręcić pod koniec kwietnia, zdjęcia trwały 12 tygodni. Zaczęliśmy od Edynburga, potem przenieśliśmy się do Keightley i Burnley, a następnie zjechaliśmy do Londynu i jego okolic na resztę ujęć.
Scena oświadczyn została sfilmowana blisko końca zdjęć, tak samo jak wszystkie ujęcia kręcone wewnątrz domu Hale`ów, na planie w Ealing Studios, podczas ostatnich tygodni zdjęciowych. Finałowa scena "train station" była filmowana około 6 tygodni (lub około 6 tygodnia?) na sesji zdjęciowej w Bluebell Railway w Sussex. Myślę, że dobrze się stało, że Richard i Daniela kręcili obie kluczowe sceny po tym, jak byli razem na planie przez parę tygodni i zdążyli się dobrze poznać. [..]

Produkcja/Budżet
"North & South" nie miał żadnego koproducenta, ale to dlatego, że przede wszystkim amerykańskie firmy, które pomagały znależć fundusze dla kostiumowych dramatów realizowanych przez BBC, nie chciałyby zdecydować się na to. Nie sądzę, by mała popularność Pani Gaskell i wcześniejsza adaptacja "Wives and Daughters" wpłynęła na potencjalnych inwestorów. 4 odcinki tego serialu zadecydowały o wielkości planu. [..] przycięliśmy każdy odcinek do 50 minut i będziemy próbować sprzedać serial za granicę.

Casting
Casting do filmu jest zawsze ekscytującym elementem procesu produkcyjnego, my mieliśmy znakomitego kierownika castingu w osobie Jill Trevellick. Wiedzieliśmy, że to istotne, by była chemia między osobami, które będą grały Margaret i Thorntona i dlatego przesłuchaliśmy ogromną liczbę aktorów do obu tych głownych ról. Daniela początkowo czytała rolę Fanny, w której była znakomita. Jednakże jej gra była tak dobra, że zasugerowałam, żeby czytała partie Margaret. Zrobiła to i natychmiast wiedzieliśmy, że mamy naszą Margaret. Richard sam powiedział, że był pierwszą osobą, którą przesłuchaliśmy do roli Thorntona. Kiedy wyczerpaliśmy wszystkie inne możliwości, powtórnie przejrzeliśmy nagrane na kasecie jego przesłuchanie i uświadomiliśmy sobie, że przeoczyliśmy naszego doskonałego Thorntona. Zaprosiliśmy ich oboje z Danielą i chemia, którą ujrzeliśmy między nimi, była dla nas oczywista. W duchu mieliśmy nadzieję, że on może stać się "industrialnym Darcym", ale żadne z nas nie było przygotowane na to, że z takim powodzeniem zostanie przyjęty!

Światło i scenografia
Dyskusje na temat światła miały miejsce w okresie przedprodukcyjnym, głównie między mną i reżyserem Brianem i Peterem Greenhalghem. Uważaliśmy to za bardzo ważne, żeby były różne spojrzenia na Północ i Południe, i żeby zrobić migawki z Helstone pojawiające się wyraźnie, w pełni barw, w głowie Margaret. Brian pragnął znaleźć piękno w miejscach i sytuacjach, które mogłyby często być postrzegane jako ponure, więc użyliśmy światła i scenografii, aby spróbować osiągnąć ten efekt. Potrzebowaliśmy więc światła autentycznego, nie studyjnego. Dlatego uśmiadomiliśmy sobie, że wnętrze domu Higginsa ma vermeerowską jakość oświetlenia!

Muzyka
Martin Phipps skomponował piękną ściężkę dzwiękową do "N&S" i chwała mu za to. Dyskutowaliśmy początkowo o głównych tematach muzycznych w filmie, na przykład, temacie miłosnym dla Margaret i Thorntona i muzyce towarzyszącej pracy maszyn w przędzalni bawełny. Martin mógł pokazać nam pomysły we własnym studiu i omawialiśmy je, aż zgodziliśmy się na główny temat i poboczne.

Reakcja publiczności
Absolutnie nie przypuszczaliśmy, że tak nieprawdopodobna będzie reakcja na "N&S". Sądzę, że wszyscy czuliśmy, że tworzymy film wysokiej jakości, mieliśmy nadzieję, że będzie dobrze przyjęty i odbierany. Ale żadne z nas nie myślało, że to będzie tak wyglądało. Oglądaliśmy forum i jesteśmy wciąż zdumieni tak ogromnym zainteresowaniem i wciąż trwającymi dyskusjami. Muszę powiedzieć, że bardzo dziękuję każdemu, kto uczestniczył w kampanii na rzecz wydania DVD. Nieszczęśliwie, jako producent nie mam nic do powiedzenia w tej kwestii, czy film zostanie wydany na DVD, więc muszę podziękować za wywarcie presji w sprawie wydania "N&S" na DVD.

Najlepsze życzenia
Kate Bartlett, Producent"

Tłumaczenie: Gosia

Kobieta nie z tamtych czasów

Czy nowa adaptacja XIX-wiecznej powieści przyniesie w końcu uznanie Elizabeth Gaskell tak długo jej odmawiane ?

Rok 1854. Młoda kobieta wygląda przez okno pociągu, który wiezie ją przez chłodny, szary świat. Opuszcza ziemię pełną ciepła i złotych barw, tak idylliczną, że kiedy przywołuje jej obraz w pamięci, wydaje się to snem, ale nie - to jej miejsce rodzinne, zielona i miła ziemia południowej Anglii. Niechętnie zamienia to na ponure fabryki, które wynurzają się za horyzontem przemysłowej północy.
To ładny wizualnie początek przygotowanej przez BBC adaptacji XIX-wiecznej powieści Elizabeth Gaskell "North & South". Czteroczęściowy film startuje dziś wieczorem i jest oparty na książce, która po raz pierwszy ukazała się w 22 zeszytach między wrześniem 1854 i styczniem 1855 w czasopiśmie Karola Dickensa "Household Words". Topografia Anglii może się zmieniła, ale kwestia podziału północ-południe pozostała do dziś, tak samo jak to było wtedy.

Sympatyzujemy z Margaret Hale (Daniela Denby-Ashe), której ojciec przeprowadził się wraz z rodziną ze spokojnej wioski Helstone do miasta Milton w wyniku religijnych wątpliwości [..] Widzimy Margaret szukającą mieszkania dla rodziny pośród ulicznego smogu i pyłu. Dom w którym zamieszkali, nigdy nie jest czysty z powodu sadzy, która unosi się z pobliskich fabryk. Pewnego dnia kiedy spaceruje, jest zaczepiana i popychana przez tłum robotników, którzy opuścili fabrykę w czasie przerwy.
Ale nasza bohaterka poznaje szybko granice tych stereotypów. Przystosowuje się do nowego otoczenia, odwiedza zubożałych pracowników ulubieńca swojego ojca - właściciela przędzalni bawełny, Johna Thorntona, i ściera się zapalczywie z samym Thorntonem, kiedy wskazuje na prawa jego robotników, którzy przystąpili do strajku o płacę. Jest tam wiele wnikliwych dyskusji pomiędzy Margaret i Thorntonem na temat praw robotników i interesów właścicieli.
Społeczne sympatie Margaret są sprawdzane, kiedy broni Thorntona przed tłumem nastającym na jego życie. Jej osobiste uczucia są poddane próbie również wtedy, gdy jej bohaterski czyn wzbudza w Thorntonie uczucie namiętności wobec niej i on trochę nieszczęśliwie zaczyna zabiegać o względy tego swojego damskiego adwersarza.

"North & South", jak mówi nauczyciel akademicki i specjalistka od Gaskell - Alison Chapman, "to wspaniałe połączenie polityki i romansu, znaczące dokonanie jak na kobiecą pisarkę tamtych czasów". Ta mieszanka wybuchowa może być hitem oglądalności dla BBC (jak wcześniejsza adaptacja ostatniej powieści Gaskell "Wives and Daughters" w 1999 r.) i wielkim sukcesem dla wydawców Penguina, którzy przygotowali specjalną telewizyjną edycję książki. Powieść nie odniosła sukcesu w swoich czasach. Krytycy utyskiwali, że kobieta nie powinna zajmować się polityką. Miały one w rzeczywistości zajmować się sprawami domowymi. Nawet przyjaciółka Gaskell, Charlotte Bronte, miała wątpliwości dotyczące tematu powieści, a sam Dickens narzekał, że to jest "zbyt rozgadane i nużące w najwyższym stopniu".
Te opinie nie były lepsze na początku XX wieku ; "North & South" było, według krytyka Davida Cecila, pomyłką. Gaskell nie mogła "znaleźć tematu mniej pasującego do jej talentu", który był dla niego "patetyczny i czarujący". Ekonomia i historia były, powiedział - "całkiem poza zasięgiem jej wiktoriańskiego kobiecego intelektu". Marksistowski krytyk Raymond Wiliams był trochę lepszy - przynajmniej nie uważał, by płeć Gaskell zabraniała jej rozumieć ekonomię i historię. Ale sądził, że "North &South" to przede wszystkim "powieść industrialna", całkowicie lekceważąc ważną relację między Margaret Hale i Johnem Thorntonem.

Jak tak wiele osób, od Bronte do Wiliamsa, mogło tak bardzo się pomylić ? Elizabeth Gaskell być może bardziej niż jakiś inny autor, zawstydzała lub dzieliła krytyków. Kiedy wiele pisarek odczuwało potrzebę używania męskobrzmiących pseudonimów (Curre Bell dla Charlotty Bronte, George Elliot dla Mary Ann Evans), Gaskel uczyniła śmiały krok publikując pod swoim własnym nazwiskiem. Ale nawet wtedy, ten kobiecy awans był osłabiany przez dodatek: "Mrs", prefiks który przylega do niej do dziś, podkreślając głównie jej rolę żony i matki, uniemożliwiając spostrzeganie jej jako artysty. Sama Gaskell była świadoma podziału na życie domowe i sztukę, którą kobiety nie powinny się zajmować. Pisała w 1850 r.: "Jedna z moich ról życiowych to szczery chrześcijanin, inna to żona i matka, cieszę się radością innych domowników. Próbuję zagłuszyć w sobie moje pierwsze ja, mówiąc sobie, że to William [jej mąż] jest tym, który decyduje i jego uczucie to jest prawo, które powinno być moim. I tak jest. Tyle, że nie całkiem".

Elizabeth Gaskell urodziła się jako Elisabeth Stevenson w 1810 r. była córką unitarnego pastora, który porzucił ambonę, kiedy nie mógł zaakceptować pewnych spraw wiary (ten czyn jest przywołany w "N&S"). Kiedy miała 13 miesięcy, jej matka zmarła i Elizabeth zaopiekowała się ciotka (inny autobiograficzny fakt wykorzystany w "N&S"), którą bardzo kochała i te jej relacje skłoniły ją do napisania prawdziwie nowoczesnego zdania że "matczyna miłość nie jest naturalnym atrybutem każdej matki". Kiedy miała 22 lata poślubiła Williama Gaskella, którego poznała dzięki kościołowi unitarnemu i który uczył na Uniwersytecie w Glasgow. Ich małżeństwo było niezwykłe; Gaskell postrzegał je jako "partnerstwo pracy", [...] i to jej mąż dodawał jej odwagi do pisania, po śmierci ich małego dziecka w 1845 r.
Wielu biografów mówiło o tej tragedii, która poprzedziła jej karierę pisarską. Ale jej przeniesienie się do Manchesteru z mężem miało większy na to wpływ. Według biografów Gaskell "tańczyła i grała w karty, piła wino i lubiła teatr, ale też odwiedzała więzienia, prowadziła "szkołę dla biednych" we własnym domu i zwiedzała fabryki". Jej zasady religijne skłaniały ją do utrzymywania kontaktów z robotnikami i robiła co mogła, żeby im pomóc. Literackie zdolności pozwalały jej zajmować się ich życiem w powieściach. I od pierwszej powieści "Mary Barton", napisanej w wieku 38 lat, poprowadziły ją ku sławie, ale to prawdopodobnie "N&S" uczyniło ją najbardziej znaną.
To było rewolucyjne, że Gaskell w powieści reprezentowała poglądy klasy pracującej - dowodzi Chapman. "Gaskell daje dokładny obraz ich biedy, ale także dodaje romantyczności ich życiu; pokazuje zapał tej społeczności; tak samo jak próbuje być pełna życzliwa w stosunku do zamożnych właścicieli fabryk z klasy średniej. Chce pokazać dwa punkty widzenia, próbuje wskazać drogę wyjścia z tego konfliktu klas. Chrześcijańskie wartości miały duży wpływ na jej twórczość. Ona chce mediacji, a nie konfrontacji. Taki był sens wykluczenia samej Gaskell(?), wykluczenia z instytucji kościelnych i bycia w Manchesterze z dala od centrum politycznego i literackiego świata. Ona chce negocjacji by wcielać w życie fundamentalne wartości".

Dla Sandy Welch, scenarzystki produkcji BBC; urok "N&S" polega na tym, że jest to bardzo dobra historia miłości w niezwykłym otoczeniu. "Gaskell jest wielka w domowych detalach" - mówi Welch - " i w opisywaniu tego co zachodzi między ludźmi. Nie uświadamiamy sobie, czemu północ była wtedy taką dżunglą, czym była dla Margaret zmiana stylu życia. Ludzie wciąż są całkiem nieświadomi tego, jak żyło się na wsi".
W serialu telewizyjnym, Welch każe niedawno przybyłej Margaret Hale iść prosto do przędzalni bawełny. Tego nie było w powieści. "Czułam, że to konieczne, aby zobaczyła ten nadzwyczaj nowy dla siebie widok, co ma stłumić w oczach widza jej obraz jako osoby zarozumiałej. Ona jest dobra i dzielna, ale w książce od razu obraża Thorntona bez żadnego powodu i nie chciałam, by widzowie zniechęcili się do niej z tego powodu". Welch także zmieniła sposób przedstawiania religijnych wątpliwości ojca Margaret. "Współcześni widzowie nie zrozumieliby, czemu zdarzały się religijne rozłamy. To bardzo trudne znaleźć odpowiedni powód, dlaczego Hale musiał opuścić Helstone". Welch udramatyzowała to bardziej, bo Margaret i jej matka opuszczają południe, nie wiedząc z jakiego powodu.
To nowoodkryte nastawienie na ludzki aspekt zawarty w wielkiej powieści Gaskell, na miłość między Margaret i Thorntonem, i na kwestię życia rodzin robotniczych wpłynęło na bardzo pożądane i wielce zasłużone przewartościowanie opinii na temat "N&S" i docenienie tej pisarki. Być może, także krytycy w końcu docenią tą pisarkę, którą Chapman opisuje jako "dzielną, radykalną i profesjonalną". 150 lat później to lepiej, niż gdyby to nie nastąpiło nigdy".

Tłumaczenie: Gosia
źródło: Sunday Herald - 14 November 2004 By Lesley McDowell

Małżeństwo w „Klubie Pickwicka”, „Dziwnych losach Jane Eyre” oraz w „North and South”

„Więc, Jane, jesteś niezależną kobietą? Bogatą kobietą?”, „Dość bogatą, proszę pana”. „Ale jeśli jesteś bogata, Jane, masz teraz bez wątpienia przyjaciół, którzy się tobą zaopiekują i nie zniosą tego, abyś się poświęcała dla takiego ślepego kaleki jak ja”. „Powiedziałam już panu, że jestem niezależna i bogata: jestem panią siebie”. (Bronte)

„O, jest tutaj! [Henry Lenox] przedłożył mi propozycję – och,chciałabym, żeby był tu i sam panu wytłumaczył – wygląda na to, że gdyby pan wziął trochę moich pieniędzy, 18 tysięcy i 57 funtów, leżących teraz bezużytecznie w banku, i dał mi tylko 2,5%, umożliwiłby mi pan lepszy dochód, a sam mógłby utrzymać w ruchu Marlborough Mills” (Gaskell)

„Sam Weller dotrzymał słowa i przez dwa lata był jeszcze kawalerem. Po dwóch latach, gdy gospodyni pana Pickwicka zmarła, filozof podniósł do tej godności Mary pod warunkiem, że niezwłocznie wyjdzie za mąż za Sama, co też spełniła bez szemrania”. (Dickens)

Każda z tych powieści kończy się małżeństwem. W „Dziwnych losach Jane Eyre” małżeństwem Rochestera z Jane, w „North and South” Margaret i Thorntona, w „Klubie Pickwicka” są trzy małżeństwa: Winkle`a i Arabelli Allen, Snodgrassa i Emily, Wellera i Mary.
Zwyczaj zamykania powieści ślubem wywodzi się z rytuałów płodności w komediach starożytnej Grecji i bardziej współcześnie - z tradycji średniowiecznych romansów. Ta tradycja w procesie tworzenia się gatunku powieściowego była później rozwijana.
Zakończenie powieści małżeństwem funkcjonowało jako sposób pokazywania pomyślności, zwykle pozwalało komuś, kto był poza towarzystwem, wejść do niego. Małżeństwo uruchamiało poczucie włączenia i przynależności. W tych trzech powieściach małżeństwa są szczególnie aprobowane, ponieważ mają znaczenie dodatkowo dla ustanowienia społecznego układu.
W zwiazku z tym, w „Dziwnych losach Jane Eyre” i w „North and South” małżeństwa mogą być zawarte, gdy obaj partnerzy mają równy status społeczny. Chociaż w „Klubie Pickwicka” małżonkowie są równi społecznie, Mary awansuje społecznie na bardziej odpowiednie stanowisko, niż to było przed ślubem.
W „Dziwnych losach Jane Eyre” Jane musi odziedziczyć dużą sumę pieniędzy, a Rochester musi zostać okaleczony, aby małżeństwo ludzi równych mogło być zawarte. W „North and South” jest podobnie. Thornton jednak nie musi zostać oszpecony, aby zniżyć się pod względem statusu do Margaret. Ona dziedziczy majątek, jak Jane Eyre, i oferuje Thorntonowi pomoc finansową po tym, jak stracił swoją finansową stabilność.
Akt „zniżenia się” Thorntona wynika z zawarcia kompromisu z twardo wyrażanymi opiniami, które tak długo utrzymywał. W końcu przyznaje, że może jednak robotnicy i właściciele fabryk potrzebują siebie wzajemnie. Podobnie Margaret nabiera przekonania, że industrializacja i ludzie, którzy ją wspierają nie są niszczą naturalnego świata. Tym samym, zarówno jeśli chodzi o poglądy ich obojga i ich ekonomiczny status, Margaret i Thornton znajdują się na tym samym społecznym poziomie. Małżeństwo Margaret i Thorntona nie jest tylko związkiem dwojga ludzi i zbliżeniem ich pozycji społecznej, ale także symbolicznym mariażem dwóch obszernych grup społecznych, które próbują zająć swoje miejsce na wierzchołku hierarchii społecznej i którzy w końcu robią miejsce dla siebie na społecznej drabinie. Nowa klasa średnia i stare ziemiaństwo porzucają swoje sztywne idee i ustępują sobie miejsca.
W mniejszym stopniu, Sam i Mary także weryfikują swoje idee i społeczną pozycję, aby później wziąć ślub, chociaż ich małżeństwo nie ma takiego symbolicznego znaczenia, jak w przypadku Margaret i Thorntona. Jak pokazuje to cytat, Mary staje się gospodynią w tym samym czasie, kiedy wychodzi za Sama. Znaczenie jest takie same jak u Thorntona, Sam jest człowiekiem awansującym społecznie. Pickwick mówi do niego: „Pragnę okazać ci wdzięczność za twe przywiązanie, stawiąjąc cię w możności poślubienia tej młodej dziewczyny i chcę zająć się tem, byś mógł utrzymać twoją rodzinę w sposób uczciwy i niezależny”. (Dickens)
Chociaż Sam tym razem odrzuca tę propozycję i zostaje przy swoim przyjacielu Pickwicku, w powieści jest wskazówka, że po śmierci Pickwicka, Sam będzie mógł pójść swoją drogą z finansową pomocą przyjaciela. Mary awansuje do pozycji , która zapewni jej szacunek jako żonie człowieka, który będzie w stanie prowadzić „niezależne życie”.

Pogląd o równości płci leży u podstaw tych małżeństw. Jane i Margaret są niezależnymi kobietami z powodu swojego rozwoju i dojrzałości. Ich stabilizacja życiowa wiąże się nie tylko z ich ekonomicznym statusem, ale także z ich rozwojem i dojrzałością, co wynika z koncepcji „Bildungsroman” – Małżeństwo wymaga niezależności, tak samo jak majątku, stanowiąc odbicie szerszej społecznej świadomości dotyczącej zdolności kobiet do utrzymywania samej siebie (1857 r. Matrimonial Causes Act – ustawa o sprawach małżeńskich*).
Zakończenia tych powieści zachęcają społeczeństwo, by rozwijało idee społecznej równości, przynajmniej w kwestii płci, ustanawiając na nowo ekonomiczne granice małżeństwa.

* Ustawa zmodernizowała prawo o rozwodach, przenosząc sprawy z sądów kościelnych do sądów cywilnych, ustanawiając model małżeństwa oparty bardziej na kontrakcie niż na sakramencie i rozszerzając możliwości wystąpienia o rozwód poza garstką uprzywilejowanych.
W 1836 r. Parlament uprawomocnił małżeństwa cywilne, zawierane przed urzędnikiem (civil registrar). W 1857 r. na mocy Divorce and Matrimonial Causes Act wprowadzono możliwość rozwodu również w małżeństwie kościelnym, choć i wcześniej władze Kościoła anglikańskiego miały prawo uznać małżeństwo za nieważne w kilku wypadkach. Teraz rozwód mógł być udzielony w sytuacji zdrady któregokolwiek z małżonków, okrucieństwa lub bigamii.

Tłumaczenie: Gosia
Źródło:
Marriage in Pickwick, Jane Eyre and North and South
Cortney Lollar '97 (English 73, 1996)