
Północ i Południe
Strona poświęcona Elizabeth Gaskell
czwartek, 8 października 2026
Nell Stevens, autorka "Pani Gaskell i ja" - o pisarce, która stała się jej przyjaciółką

niedziela, 4 stycznia 2026
Mary Barton jako figura Marii Magdaleny: wiara, skrucha i moralna przemiana w powieści Elizabeth Gaskell
W 2012 roku Jill Kriegel opublikowała artykuł, w którym interpretuje powieść Mary Barton Elizabeth Gaskell jako utwór o głębokiej wartości moralnej i religijnej, odczytując postać tytułowej bohaterki w świetle figury Marii Magdaleny. Punktem wyjścia jest myśl C. S. Lewisa, według której „absolutną miarą wartości literackiej jest zdolność wyrażania wielkich mitów”. Autorka tekstu dowodzi, że Mary Barton spełnia to kryterium, ponieważ wykorzystuje realistyczną narrację społeczną do ukazania uniwersalnego mitu grzechu, skruchy, nawrócenia i odkupienia.
Gaskell, opisując brutalne realia industrialnej Anglii - nędzę robotników, wyzysk i konflikty klasowe - nie ogranicza się do krytyki społecznej. Jej powieść zakorzeniona jest w chrześcijańskiej wizji świata, wspólnej dla twórców epoki wiktoriańskiej, takich jak Dickens. Jak zauważa Alexander Welsh, literatura tego okresu czerpie z tradycji augustiańsko-paulińskiej, ukazując napięcie między „miastem ludzi” a „miastem Boga”. W tym kontekście Mary Barton jawi się jako bohaterka, której osobista przemiana staje się narzędziem moralnej odnowy wspólnoty.
Początkowo Mary jest postacią duchowo zagubioną. Kierują nią ambicja, próżność i pragnienie awansu społecznego, co prowadzi ją do fascynacji Harrym Carsonem i odrzucenia szczerej miłości Jema Wilsona. Jej wybory mają realne konsekwencje moralne: Mary uświadamia sobie, że jej flirt i nieodpowiedzialność pośrednio przyczyniły się do tragedii, w której Jem zostaje fałszywie oskarżony o zabójstwo Carsona. Na tym etapie bohaterka, podobnie jak biblijna Maria Magdalena, nie jest jeszcze świadoma pełnej prawdy, ale zaczyna odczuwać ciężar winy i odpowiedzialności.
Przełomem staje się decyzja Mary, by czynnie działać, a nie biernie „czekać i być cierpliwą”. Jej droga nawrócenia nie ma charakteru czysto wewnętrznego ani kaznodziejskiego - wyraża się w konkretnych, ofiarnych czynach: w walce o ocalenie Jema, poszukiwaniu świadków jego alibi oraz gotowości do poświęcenia własnego szczęścia. To właśnie aktywna miłość i wierność prawdzie stanowią istotę jej „magdaleńskiej” przemiany.
Kluczowym momentem fabuły jest odkrycie, że prawdziwym zabójcą Harry’ego Carsona jest ojciec Mary, John Barton, działający z desperacji i gniewu wobec niesprawiedliwości społecznej. Mary staje wówczas w dramatycznym rozdarciu pomiędzy prawdą a miłością do ojca. Chroniąc go przed natychmiastowym potępieniem, jednocześnie doprowadza do ocalenia niewinnego Jema. Jej postawa nie neguje sprawiedliwości, lecz otwiera przestrzeń dla miłosierdzia i skruchy.
W kulminacyjnej scenie przy łożu śmierci Johna Bartona dochodzi do pojednania pomiędzy nim a panem Carsonem, ojcem zamordowanego Harry’ego. Carson, dotąd uosabiający bezduszną logikę kapitalistycznej chciwości i zemsty, doświadcza przemiany serca. Widząc skruchę Bartona i modląc się wspólnie z Mary („Boże, miej miłosierdzie dla nas, grzeszników”), uznaje własny współudział w złu systemu, który stworzył. Jego pragnienie odwetu ustępuje miejsca współczuciu i pokorze.
Mary Barton, jako figura nawróconej grzesznicy, staje się pośrednikiem łaski: nie poprzez moralizowanie, lecz przez cierpienie, wierność i miłość. Jej osobista przemiana - od próżności ku wierze - ma wymiar wspólnotowy i chrystologiczny. Autorka artykułu podkreśla, że Gaskell nie oferuje utopijnego rozwiązania problemów społecznych, lecz ukazuje, że prawdziwa reforma zaczyna się od przemiany serca.
Ostatecznie Jill Kriegel w artykule dowodzi, że choć Mary Barton zakorzeniona jest w realiach wiktoriańskich, jej przesłanie pozostaje uniwersalne. Literatura, zgodnie z myślą Lewisa, staje się „megafonem Boga”, który poprzez cierpienie bohaterów budzi sumienie czytelników każdej epoki. Mary Barton ukazuje czytelnikowi sens moralnego istnienia, odpowiadając na pytanie o cel ludzkiego życia i wskazując drogę wiary, odpowiedzialności i miłosierdzia.
Źródła:
środa, 17 grudnia 2025
Między powieścią a ekranem: "Północ i Południe" Elizabeth Gaskell w interpretacji BBC
- Margaret Harris, Taking bearings: Elizabeth Gaskell’s North and South televised, Sydney Studies in English, vol. 32 (2006).
- Fotosy z "North and South" BBC (2004).
środa, 10 grudnia 2025
"Ruth" - zaniedbana powieść Elizabeth Gaskell
Artykuł Alana Shelstona - wykładowcy literatury angielskiej na Uniwersytecie w Manchesterze, przedstawia szeroką analizę Ruth - drugiej powieści Elizabeth Gaskell, która mimo dużego sukcesu w momencie publikacji została dziś w dużej mierze zapomniana. Autor pokazuje, że powieść wymyka się tradycyjnym kategoriom, według których zwykło się klasyfikować Gaskell. Nie mieści się w ramach ani realistycznej powieści społecznej jej wczesnego okresu, ani w ramach lekkiej obserwacji obyczajowej, z której znane jest Cranford. Temat nieślubnego macierzyństwa - kluczowa oś Ruth - współczesnemu odbiorcy może wydawać się nieproblematyczny, ale w czasach pisarki był kwestią wysoce drażliwą, a Gaskell odczuwała silne napięcie między odwagą artystyczną a moralnością środowiska, w którym żyła.
Autor przypomina reakcje współczesnych Gaskell: recenzenci wysoko cenili jej śmiałość i subtelność, choć sama pisarka męczyła się wyrzutami sumienia, związanymi z obawą o reakcje jej męża, pastora, oraz unitariackiej wspólnoty w Manchesterze. Z listów wynika, że przeżywała wręcz „gorączkę Ruth”. Mężczyźni z jej otoczenia czasem uznawali książkę za „nieprzyzwoitą”, zakazywali żonom jej lektury, i wywoływali u Gaskell poczucie, że naruszyła publiczną przyzwoitość. Jednocześnie była przekonana, że temat jest konieczny i że jej powieść może łagodzić bezlitosne społeczne sądy wobec kobiet takich jak Ruth.
Artykuł podkreśla, że fabuła powieści jest w istocie pretekstem do rozważań o prawdziwej chrześcijańskiej etyce, o współczuciu i o tym, jak ludzie powinni odnosić się do upadku, winy i odkupienia. Ruth nie jest jedynie historią „kobiety upadłej”, ale także opowieścią o starciu dwóch modeli moralności: łagodnego, praktycznego chrześcijaństwa reprezentowanego przez rodzinę Bensonów oraz zimnej, opartej na ideologicznych zasadach moralności Bradshawa, surowego przedsiębiorcy i ojca rodziny.
Autor zauważa, że struktura powieści jest nierówna. Najbardziej sugestywne są wczesne rozdziały, ukazujące miłość Ruth do Bellinghama w pejzażach północnej Walii. Tam Gaskell pisze z niezwykłą swobodą i siłą wyobraźni - widać, że inspirują ją własne wspomnienia i emocje. Opisy natury odsłaniają duchowe przebudzenie młodej bohaterki, a jej radość i cielesność nabierają autentyczności, która nie pasuje do tego, jak później zostaje przedstawiona jako cicha, skruszona chrześcijanka. Tu właśnie pojawia się wewnętrzna sprzeczność powieści: Gaskell, próbując bronić niewinności Ruth, przedstawia ją jako młodziutką, naiwną dziewczynę, lecz jednocześnie oddaje jej doświadczenia emocjonalne z taką intensywnością i prawdą, że trudno wierzyć w całkowitą niedojrzałość tej postaci.
Po porzuceniu przez Bellinghama Ruth zostaje przygarnięta przez Bensonów, gdzie zaczyna się jej długie życie pokuty. W tej części powieści autor artykułu zauważa przewagę moralizatorskiego tonu nad literacką żywiołowością. Ruth staje się postacią uduchowioną, ale zarazem statyczną, na której barkach spoczywa cały moralny ciężar opowieści. Ta statyczność czyni powieść miejscami niezgrabną, szczególnie gdy Gaskell wprowadza autoralne komentarze, które z dzisiejszej perspektywy mogą wydawać się sentymentalne lub nachalne.
Najbardziej interesujące są jednak momenty, w których literacka intuicja Gaskell wyprzedza jej dyrektywy moralne. Dzieje się tak zwłaszcza w rozdziałach opisujących ponowne spotkanie Ruth i Bellinghama. Powracają tam emocje, których - zgodnie z założeniami moralnej narracji - bohaterka nie powinna już odczuwać. Gaskell jednak opisuje jej wstrząs i wewnętrzny konflikt z niezwykłą psychologiczną przenikliwością, tworząc jedne z najdojrzalszych partii emocjonalnych w swojej twórczości. To właśnie ta niezamierzona głębia stanowi największą wartość Ruth.
Równie udane są portrety pobocznych bohaterów: Bensonów jako wcielenia łagodnego chrześcijaństwa oraz Bradshawów jako przykładu moralnej pychy. Szczególnie przekonująca jest psychologicznie córka Bradshawa, Jemima, u której Gaskell z wielką wrażliwością ukazuje, jak surowe religijno-obyczajowe wychowanie deformuje empatię i zdolność do samodzielnego moralnego osądu.
W zakończeniu artykułu pojawia się ogólna teza: Ruth jest dziś zaniedbana niesłusznie. Jej wartość polega nie tylko na warstwie społeczno-moralnej, która była tak ważna dla epoki, lecz na tym, że stanowi moment artystycznego przełomu Gaskell. W powieści tej po raz pierwszy na taką skalę buduje ona złożony portret psychologiczny kobiety, używa natury jako nośnika emocji i bada napięcia między światem uczuć a światem norm społecznych. To od niej prowadzi droga do pełnej dojrzałości pisarskiej - zarówno w jej późniejszych powieściach, jak i w biografii Charlotte Brontë, gdzie te same intuicje psychologiczne stają się jeszcze wyraźniejsze.
Źródło:
A. J. Shelston, Ruth - Mrs. Gaskell neglected novel, w: The John Rylands University Library of Manchester. Vol. 58. No. 1, 1975.

