Strona poświęcona Elizabeth Gaskell

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elizabeth Gaskell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elizabeth Gaskell. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 listopada 2025

Elizabeth Gaskell i krótka forma prozatorska

Elizabeth Gaskell jako mistrzyni krótkiej formy literackiej była przez wiele lat niedoceniana, mimo że napisała ponad czterdzieści opowiadań i nowel. Przez długi czas dominował pogląd, że prawdziwym obszarem jej działalności były powieści społeczne, takie jak Mary Barton czy Północ i Południe, natomiast opowiadania traktowano jako poboczne, pisane głównie z powodów finansowych. Dopiero w ostatnich dekadach badacze zaczęli dostrzegać, że to właśnie krótsze formy pozwalały Gaskell na śmielsze eksperymenty literackie i tematyczne. 

W czasach wiktoriańskich opowiadanie nie było jeszcze w pełni ukształtowanym gatunkiem: często publikowano je w odcinkach w czasopismach, ich długość była zróżnicowana, a granica między powieścią a opowiadaniem była płynna. Dopiero późniejsi moderniści stworzyli ścisłą definicję krótkiego opowiadania, preferując skupienie na jednym momencie, elipsę i subiektywny punkt widzenia – i to właśnie ta późniejsza definicja sprawiła, że literatura krótka epoki wiktoriańskiej długo była oceniana jako niższej jakości.

Gaskell świadomie korzystała z tych „niedookreślonych” ram gatunkowych. Jej opowiadania były publikowane w prasie, co oznaczało, że musiała brać pod uwagę gusta szerokiej, różnorodnej publiczności. Jednocześnie Gaskell okazała się bardzo profesjonalną pisarką: dbała o wynagrodzenie, negocjowała stawki i świadomie wykorzystywała rynek czasopism, który umożliwiał szybkie dotarcie do dużej liczby czytelników. W połowie XIX wieku krótkie opowiadania były czymś w rodzaju „literackich wypieków na szybko”: można je było stworzyć stosunkowo prędko i sprzedać z odpowiednim zyskiem, co nie oznacza jednak, że były mniej wartościowe artystycznie - przeciwnie, Gaskell używała ich jako pola do eksperymentu.

Szczególne znaczenie miały jej opowiadania publikowane na okres Bożego Narodzenia. W epoce wiktoriańskiej istniało ogromne zapotrzebowanie na literaturę świąteczną, która miała budzić emocjonalną wspólnotę, refleksję i ciepło rodzinne. Gaskell umiała wykorzystać tę tradycję, często łącząc ją z tematami społecznymi oraz z motywami moralnej odnowy. Jednak równocześnie wiele z jej opowiadań wcale nie jest pogodnych – liczne z nich wchodzą w obszar grozy i gotycyzmu. W tych historiach Gaskell bada mroczne strony życia rodzinnego, ukryte konflikty, przemoc emocjonalną i fizyczną, a przede wszystkim pozycję kobiet, które znalazły się w sytuacjach bez wyjścia. Motywy nadnaturalne, takie jak duchy czy przekleństwa, nie służą jej do czystej fantastyki, ale stanowią symbol opresji społecznej oraz napięć moralnych. W krótkiej formie Gaskell mogła także pozwolić sobie na zakończenia niepełne, gorzkie lub otwarte, co w przypadku powieści często było niemożliwe ze względu na oczekiwania czytelników i konwencje rynku.

Opowiadania Gaskell na Boże Narodzenie

Gaskell pisała na Boże Narodzenie nie tylko po to, aby spełnić oczekiwania rynku, ale też dlatego, że tematyka świąteczna znakomicie pozwalała jej mówić o: wspólnocie i solidarności, przebaczeniu, biedzie i potrzebie empatii, rodzinnych więziach i ich pęknięciach.

Świąteczne opowiadania Gaskell były często opowieściami o duchach, ponieważ w wiktoriańskiej kulturze Wigilia była czasem wspominania zmarłych oraz opowieści grozy przy kominku.

Artykuł wymienia pięć jej utworów opublikowanych w świątecznych numerach pisma Dickensa: „The Old Nurse’s Story” (1852), „The Squire’s Tale” (1853), „The Manchester Marriage” (1858), „The Ghost in the Garden Room” (1859), „How the First Floor Went to Crowley Castle” (1863). 

Wszystkie były częścią kolektywnych, świątecznych wydawnictw, gdzie kilku autorów pisało opowiadania połączone wspólnym motywem. Jednak opowiadanie "The Ghost in the Garden Room” mimo tytułu nie jest opowieścią o duchach, ale do niego wrócę przy innej okazji. Ponadto w artykule wymieniono także „The Moorland Cottage” jako „bożonarodzeniową nowelę” stworzoną specjalnie z myślą o wydaniu świątecznym.

Jak podkreśliły autorki artykułu, bożonarodzeniowe opowieści Gaskell tworzyły atmosferę wspólnego słuchania i opowiadania historii, podobnie jak rodzinne spotkanie przy kominku, były aktywną częścią kultury świątecznej wiktoriańskiej Anglii; związały krótkie opowiadanie z tradycją emocjonalnego świętowania, co miało duży wpływ na rozwój gatunku

Co więcej, w tych opowiadaniach Gaskell łączy świąteczną wrażliwość z gotykiem, czyli opowieścią o tym, co niewygodne, bolesne i nieprzepracowane w rodzinie

W końcowej części artykuł omawia odkrycie z 2015 roku: ustalono, że Gaskell jest autorką dwóch tekstów opublikowanych anonimowo w czasopiśmie All the Year Round. Są to recenzje francuskich pieśni ludowych, w których autorka nie tylko tłumaczy i przedstawia teksty, ale także zastanawia się nad ich znaczeniem dla historii, pamięci i kultury wspólnej. Ten fakt podkreśla, że Gaskell fascynowała się ustnymi tradycjami, przekazywaniem historii przez kobiety, zwyczajami lokalnymi i tym, jak opowieści funkcjonują w życiu codziennym. Odkrycie to dodatkowo wzmacnia obraz Gaskell jako pisarki, która świadomie badała znaczenie narracji – zarówno w formie literackiej, jak i społecznej.

W rezultacie artykuł przedstawia Gaskell jako twórczynię, która wykorzystywała krótkie opowiadania nie tylko jako formę literacką, ale jako narzędzie myślenia o świecie: o relacjach, przemocy, władzy, wspólnocie, pamięci i o tym, jak opowiadane historie kształtują naszą tożsamość. Jej opowiadania okazują się pełne odwagi, emocjonalnej intensywności i formalnej pomysłowości, a ich znaczenie dla rozwoju gatunku jest dziś oceniane jako fundamentalne.

Gotyckie oblicze Gaskell

Choć Elizabeth Gaskell bywa kojarzona przede wszystkim z powieściami społecznymi i ciepłym tonem Cranford, jej opowiadania pokazują zupełnie inną stronę – mroczną, pełną przemocy emocjonalnej, lęków rodzinnych i ukrytych traum. W krótkiej formie mogła pozwolić sobie na historię, która nie musi zakończyć się pojednaniem, rozgrzeszeniem ani uspokojeniem. Tutaj często zawiesza rozum, a na pierwszy plan wysuwa intuicję, winę, namiętność, strach i dziedziczone cierpienie.

Groza u Gaskell nie jest dekoracją – jest językiem, który pozwala powiedzieć to, czego nie wypadało wyrazić realistycznie: rodzina może być miejscem opresji, religia i tradycja mogą ranić, kobieta pozbawiona wyboru może stać się albo ofiarą, albo potworem.

Oto przykłady kilku opowiadań grozy:

"Opowieść starej niani" (The Old Nurse's Story, 1852) - duchy dzieciństwa i grzech przekazywany przez rodzinę. To opowieść o przeszłości, która nie chce umrzeć. Dom, w którym rozgrywa się historia, jest żywą pamięcią winy. Duch dziecka błąkający się na śniegu nie jest „straszydłem” – jest wyrzutem sumienia kobiety, która jako matka i kobieta zaprzeczyła miłości. Dom nie jest tu schronieniem  lecz więzieniem lojalności i rodzinnych oczekiwań. Duch tu nie „straszy” – duch chce zostać wysłuchany.

"Szara dama" (The Grey Woman, 1861) - duszona kobiecość i przemoc w małżeństwie. To najbardziej nowoczesne z gotyckich opowiadań Gaskell. Młoda kobieta, Anna, wychodzi za mężczyznę, który okazuje się potworem, przywódcą przestępczej bandy. Ucieka z pomocą służącej, a przemoc, jakiej doświadcza, ma charakter systemowy: to przemoc męskiego prawa do żony. Gaskell przedstawia tutaj małżeństwo jako więzienie, niewolę, kontrakt, który unieważnia kobiece „ja”. Zakończenie nie przynosi pełnego wybawienia. Anna przeżywa, ale jej życie jest złamane. Uciec z piekła to nie to samo co wrócić do życia.

"Szara klaryska" (The Poor Clare, 1856). W tym opowiadaniu gniew kobiety przybiera formę klątwy, która wraca jako ciemna, nieokiełznana siła. Bridget, kobieta skrzywdzona, traci córkę i w gniewie przeklina tego, kto ją zranił – jednak moc przekleństwa uderza nie w niego, lecz w jej własną wnuczkę. To opowiadanie pokazuje dramat kobiet: kiedy nie mogą działać realnie, działają symbolicznie, magicznie, poza prawem.

Wspólne cechy gotyckich opowiadań Gaskell: dom nie chroni ale zamyka, więzi, kontroluje trauma działa jak krew – przechodzi z matki na córkę; niewidzialne emocje stają się widzialnymi zjawami; w odróżnieniu od gotyku wczesnoromantycznego, u Gaskell zło nie zostaje wypędzone. Pozostaje; żyje dalej.

Podsumowując, w powieści Gaskell musiała łagodzić konflikt, prowadzić do zgody, unikać radykalnych emocji. W opowiadaniu mogła zatrzymać się na momencie bólu. 

Na podstawie:

Elizabeth Ludlow, Rebecca Styler "Elizabeth Gaskell and the Short Story", w: The Gaskell Journal, Vol. 29 (2015), pp. 1-22.

piątek, 27 sierpnia 2021

Pani Gaskell zakochana?

        W 2018 roku ukazała się książka Nell Stevens "Mrs Gaskell and Me: Two Women, Two Love Stories, Two Centuries Apart" (Pan Macmillan). Zarówno tytuł jest intrygujący, jak i okładka powieści. Jak napisała jedna z recenzentek, "Pani Gaskell i ja - dwie kobiety, dwie historie miłosne, dwa stulecia" to wyjątkowa mieszanka fabularyzowanego pamiętnika i biografii. 
    Fabuła książki opiera się na tym, że współcześnie żyjąca Nell przeżywa burzliwy romans z obcokrajowcem o imieniu Max, a jednocześnie snuje wyobrażenia na temat możliwej historii miłosnej między wiktoriańską pisarką Elizabeth Gaskell i amerykańskim pisarzem Charlesem Nortonem. 
    Są tam rozdziały mówiące o pracy Nell nad doktoratem dotyczącym społeczności artystów i pisarzy żyjących w Rzymie w połowie XIX wieku oraz rozdziały mówiące o życiu Elizabeth Gaskell. 
    Jeśli chodzi o wątek pisarki: jak wynika z opisu wydawnictwa, Pani Gaskell w przededniu publikacji biografii "Życie Charlotte Bronte", ucieka z Anglii do Rzymu wraz ze swoimi dwiema córkami. Tam poznaje grupę artystów i pisarzy, którzy zostają jej przyjaciółmi oraz kogoś, kto będzie miłością jej życia, choć nigdy nie będą razem. 
      
Charles Eliot Norton był postacią istniejącą naprawdę.  Ale jak było naprawdę? 
        Jak twierdzi autorka biografii Gaskell Jenny Uglow, Norton codziennie pojawiał się w rzymskim mieszkaniu Gaskell z bukietem kwiatów i do końca życia trzymał „prawie każdy skrawek papieru, który mu wysłała”. Ich listy z pewnością sugerują silną więź, choć według Uglow trudno mówić o miłości. 
    Ten zabieg pisarski Stevens trochę przypomina mi "Zakochaną Jane" (Austen). Ale chyba warto sprawdzić, czy książka jest ciekawa? 
    Nell Stevens jest także autorką "Bleaker House" (2017). Ukończyła filologię angielską i creative writing na Uniwersytecie Warwick. Przygotowuje doktorat z literatury wiktoriańskiej w King's College London.
Aktualizacja: Udało mi się kupić tę książkę, więc być może pojawi się na blogu jej recenzja.

Jako ilustracja okładki dwóch kolejnych wydań z 2018 i 2019 roku.

sobota, 21 lutego 2015

Dom Elizabeth Gaskell w Manchesterze ponownie otwarty dla publiczności

    W 2009 roku pisałam o projekcie restauracji domu Elizabeth Gaskell w Manchesterze (1).

    Miło mi poinformować, że po pracach renowacyjnych, które kosztowały 2,5 mln funtów, dom tej wiktoriańskiej pisarki został ponownie otwarty dla publiczności w październiku ubiegłego roku.

    Jak pisałam wcześniej, znajduje się tam 7 sypialni, dwa duże salony, gabinet (należał do wielebnego Williama Gaskella, męża Elizabeth), dwa duże poddasza, a także kuchnia, pomywalnia, spiżarnia, przybudówki i obszerny ogród.

    Dom Elizabeth Gaskell wybudowany w latach 1835-1841 na pół-wiejskich obrzeżach miasta jest rzadkim przykładem XIX-wiecznej podmiejskiej willi. Został zaprojektowany w modnym greckim stylu odrodzenia, prawdopodobnie przez Richarda Lane, wybitnego miejscowego architekta. 

    "Mamy dom. Tak! Nareszcie go mamy. I gdybym nie miała sumienia i roztropności, byłabym zachwycona, bo z pewnością jest piękny. Musisz przyjść i zobaczyć go, najdroższa Tottie. (..) czy rzeczą właściwą jest zajmować się tak czysto egoistyczną rzeczą, jak dom, gdy tak wiele osób jest w potrzebie. (..)  Muszę sprawić, by ten dom sprawiał tak wiele przyjemności innym, na ile zdołam".  - pisała w liście do swojej przyjaciółki Elizy Fox w 1850 roku. 
Gaskell mieszkała w domu przy 84 Plymouth Grove przez 15 lat (2)od 1850 roku do śmierci w 1865 roku. W tym czasie napisała swoje najsłynniejsze powieści: "Cranford" (1853), "Ruth" (1853), "Północ i Południe" (1855) i niedokończone "Żony i córki". Gośćmi pisarki byli m.in.: Charlotte Bronte, Charles Dickens, John Ruskin i Harriet Beecher Stowe. Charlotte Brontë określiła ten budynek jako:  "duży, wesoły, przestronny dom, położony z dala od dymu Manchesteru". Obiekt był w posiadaniu rodziny do 1913 roku czyli do śmierci córki Elizabeth Gaskell, Mety.

    10 lat temu budynek znalazł się na liście English Heritage’s Buildings jako obiekt zagrożony. 2004 roku Manchester Historic Buildings Trust, który go przejął, wpisał obiekt na listę budynków do odbudowy. Remontu wymagał m.in. cieknący dach (skradziono ołów z dachu), wadliwa kanalizacja, sieć elektryczna.  

    Program renowacji obejmował drobiazgowe badania, jak budynek wyglądał, gdy mieszkała w nim rodzina. Odtworzenia dokonano w oparciu o to, co znaleziono w domu, jak również na podstawie listów i książek Gaskell, opinii gości, szeroko zakrojonych badań, oraz analiz podobnych obiektów. Wydobyte spod przemalowań resztki dawnej farby i skrawki tapet zostały wykorzystane do określenia wyglądu gabinetu, salonu i jadalni. Listy Gaskell oraz fotografie przedstawiające wnętrza z 1890 roku stanowiły inspirację dla wyboru dywanów, zasłon i innych elementów, które, o ile było możliwe, zostały odtworzone przez miejscowych specjalistów.

    Pomocne okazały się także takie instytucje, jak: Elizabeth Gaskell Family Collection, Manchester City Galerie i John Rylands Library w Manchesterze, dzięki którym odtworzono wnętrze domu pisarki, w tym podobne do rzeczywistych meble, dywany i tapety.

    Dom Elizabeth Gaskell obecnie funkcjonuje już jako muzeum, wraz z interaktywnymi ekranami, oryginalnymi eksponatami, autentycznym wyposażeniem i wystrojem wnętrz oraz ogrodem.

    Odwiedzający mogą zobaczyć gabinet Williama Gaskella, gdzie znajdują się książki z epoki oraz salon, w którym autorka najczęściej pisała swoje powieści, a także mogą ujrzeć przedmioty osobiste (m.in. paszport pisarki, pudełka do szycia, srebrny czajnik, broszki i welon)faksymile oryginalnych rękopisów i opracowania dotyczące życia i twórczości Gaskell  i jej rodziny. Otwarty został także pokój herbaciany, zlokalizowany w dawnej kuchni, w którym można wypić herbatę i zjeść ciastko.

    Oprócz wnętrz, zwiedzający będą mogli zobaczyć także wiktoriański ogród pisarki odtworzony przy użyciu roślin wymienionych w utworach Elizabeth Gaskell. Za życia pisarki hodowano tam drób, świnie i krowę, dzięki czemu rodzina była w znacznym stopniu samowystarczalna, jeśli chodzi o mleko, jajka i bekon.

    Janet Allan, przewodnicząca The Manchester Historic Buildings Trust powiedziała: "Cieszę się, że po intensywnej kampanii zbierania funduszy i intensywnych pracach konserwatorskich, dom Elizabeth Gaskell wreszcie ponownie otwiera swoje podwoje".

    Strona internetowa domu - muzeum:

Przypisy.
1. http://gaskellnorthsouth.blogspot.com/2009/04/adaptacja-cranford-przyczyni-sie-do.html
2. Dwa poprzednie domy Elizabeth Gaskell w Manchesterze zostały rozebrane (14 Dover Street oraz 121 Upper Rumford Street).

Źródło (tam także zdjęcia wnętrza):

1. Elizabeth Gaskell`s House in Manchester reopens to the public:
http://www.discoverbritainmag.com/britain/elizabeth_gaskell_s_house_in_manchester_reopens_to_the_public_1_3795655
2. Elizabeth Gaskell`s rare Victorian villa reopen after Ł2,5 m restoration:
http://www.theguardian.com/books/2014/oct/03/elizabeth-gaskell-house-reopens
3. Elizabeth Gaskell`s Manchester home to get Ł2,5 m restoration:
http://www.theguardian.com/uk/the-northerner/2013/feb/13/elizabeth-gaskell-manchester-house-restored
4. Author Elizabeth Gaskell`s house restored to "former glory":
http://www.bbc.com/news/entertainment-arts-29462260

wtorek, 26 kwietnia 2011

Listy Pani Gaskell

Na brytyjskim rynku wydawniczym ukazało się w ostatnich latach kilka wydań listów Elizabeth Gaskell. Warto wspomnieć o niektórych zbiorkach.

W 1997 roku została wydana przez J.A.V. Chapple i Arthura Pollarda książka "The Letters of Elizabeth Gaskell". Obejmuje ona korespondencję między panią Gaskell a 100 innymi osobami, Wśród nich są: Carlyle, Ruskin, Rossetti, Dickens i Browningowie. Wydał tę pozycję Mandolin.

Z kolei książka "Elizabeth Gaskell: A Portrait in Letters" opracowana przez J.A.V. Chapple`a i Johna Geoffreya Sharpsa, wydana została przez Manchester University Press. W 2007 roku ukazała się druga, uzupełniona edycja tej książki (pierwsza pochodzi z 1980 roku). Jeden z autorów, wspomniany już J. A. V. Chapple jest honorowym profesorem literatury angielskiej Uniwersytetu w Hull.

Również J.A.V. Chapple z pomocą Alana Shelstone`a z Uniwersytetu w Manchesterze ( wydawcy "Gaskell Society Journal") przygotował "Further Letters of Mrs Gaskell". To wydawnictwo obejmuje 270 listów, jest to korespondencja z takimi postaciami, jak Florence Nightingale, Harriet Martineau, John Ruskin, D.G. Rossetti, George Smith, Eliza Fox i Louis Hachette.

Książka, wydana w 2003 roku przez Manchester University Press, dopełnia dzieła skompletowania twórczości epistolarnej pisarki.

Oczywiście już wcześniej ukazywały się tomiki będące wyborem listów Elizabeth Gaskell. Wspominam tu jedynie o tych najnowszych.

Warto, czytając korespondencję pani Gaskell, poznać tę pisarkę bliżej, nie kierując się li tylko opiniami jej biografów.

poniedziałek, 22 marca 2010

2010 - rokiem 200. urodzin Elizabeth Gaskell

Jak niektórzy z Was pewnie wiedzą, w tym roku mija 200. rocznica urodzin Elizabeth Gaskell. W związku z tym miasto, w którym się urodziła czyli Londyn uczci jej pamięć umieszczeniem poświęconego jej witrażu w Zakątku Poetów (Poets` Corner) w opactwie Westminster.

Na stronie opactwa jest taka wzmianka:
Elizabeth Gaskell publikowała początkowo anonimowo, a później jako pani Gaskell, napisane przez siebie powieści "North and South" oraz "Cranford, ich ekranizacje zrealizowane przez stację BBC zdobyły wiele telewizyjnych nagród.
O Kąciku Poetów.

Przez resztę roku, jednakże, centrum obchodów tej rocznicy będzie Manchester (albo inaczej "Drumle" w powieści "Cranford" czy "Milton" w powieści "North nad South") oraz Knutsford ("Cranford")

Już w kwietniu zaczną się spotkania (m.in. "Performance of 'Elizabeth Gaskell and Charlotte Bronte" oraz pojawi się wystawa na temat Gaskell w Manchester Portico Library.

W maju kolejna uroczystość związana z pisarką odbędzie się w Knutsford. Będzie to impreza plenerowa i na poły kostiumowa.

W czerwcu w Metropolitan University będzie miał miejsce spektakl jednego aktora, Gabrielle Drake pt. "Dear Scherezade" oparty na listach Gaskell i Dickensa. Dochód zostanie przekazany na restaurację domu Gaskell na Plymouth Grove w Manchesterze.
W tym właśnie domu 6 czerwca będzie Dniem Otwartym dla wszystkich zwiedzających (podobnie jak 4 lipca), a 9 czerwca odbędzie się "Gaskell Study Day".

Również w czerwcu będzie zorganizowana przechadzka po Knutsford śladami Gaskell "Guided walk : Discover Knutsford's Cranford Days" a 12 czerwca odbędzie się Garden Party.

Od lipca do listopada w Christie Gallery, John Rylands University Library będzie można zobaczyć wystawę "Elizabeth Gaskell: A Connected Life". Zostaną wystawione Gaskelliana - rękopis "Żon i Córek", należące do niej przedmioty takie, jak nożyk do papieru, jej portret pędzla Samuela Laurence`a, a także paszport Gaskell, z którego wynika jak często pisarka podróżowała.

W sierpniu ponownie w Christie Gallery, John Rylands University Library będzie miała miejsce impreza pt. "Elegant Economy — the Clothes of Cranford", a we wrześniu w Knutsford będzie można zobaczyć wystawę "Elizabeth Gaskell's Cheshire".

25 września nastąpi uroczyste poświęcenie wspomnianego już witrażu w opactwie Westminster. A 29 września odbędzie się główna uroczystość 200. urodzin Gaskell.

Ale to nie koniec, w październiku czekają na wielbicieli pisarki kolejne imprezy i uroczystości, m.in. "Lunchtime Lecture: Elizabeth Gaskell and the 19th century novel" w Tatton Park, "Victorian Music Hall" w Little Theatre w Knutsford.

To oczywiście nie wszystkie wydarzenia związane z tym uroczystym jubileuszem.

Szkoda jedynie, że Anglia nie leży tuż za polską granicą ;)

Opr. Gosia na podstawie:
1. Bronte Blog
2. The Portico Library and Gallery
3. The Gaskell Society
4. Manchester's Portico Library)

środa, 20 maja 2009

Elizabeth Gaskell po polsku

    Powieści Elizabeth Gaskell były niezmiernie rzadko tłumaczone na język polski.
W okresie międzywojennym ukazał się jedynie jeden polski przekład* (sprostowanie: patrz niżej!):

- Szara dama. Nowela. (tłum. J.F.; winieta okł. Stefan Kołomłocki)
Poznań: [1926], Księgarnia św. Wojciecha. s. 69, nlb. 5; 17 cm.
(Seria: Dla Wszystkich nr 125, Seria B, Pisarze Obcy).



    Jak widać, było to tłumaczenie anonimowe, nigdzie nie podano pełnego nazwiska tłumacza, nawet późniejsi badacze nie rozszyfrowali tych inicjałów. Wiadomo tylko, że była kobietą, bo na stronie tytułowej podano: "tłumaczyła J.F". Warto jednak wspomnieć, że ta sama osoba figuruje także jako autorka przekładu kilku innych utworów, opublikowanych w tej samej serii, m.in. nowel Karola Dickensa i Wilkie Collins.
    "Szara Dama" to mała książeczka, ma zaledwie 17 cm wysokości. Autorem okładki jest Stefan Kołomłocki, polski malarz i ilustrator, który studiował na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni Jacka Malczewskiego.


    Wcale nie lepiej było z polskimi wydaniami książek Elizabeth Gaskell po II wojnie światowej i w czasach nam współczesnych. Do tej chwili jedynie trzy jej utwory doczekały się polskiego przekładu:

- Mary Barton (przeł. Krystyna Tarnowska ; wiersze przeł. Włodzimierz Lewik, posłowie Zygmunt Bauman.
Warszawa : Państwowy Instytut Wydawniczy, 1956; 471 s. ; 21 cm.


- Panie z Cranford (tł. Aldona Szpakowska).
Warszawa : "Czytelnik", 1970. s. 236, nlb. 4; 18 cm.


- Nie czytać o zmierzchu!. [T.] 2 [zbiór opowiadań grozy różnych autorów]
Opowieść starej niani / Mrs Gaskell ; przeł. Jadwiga Olędzka.
Warszawa : "Iskry", 1983. s. 36, nlb. 4 ; 24 cm.



P.S. Uwaga! Informacje o XIX-wiecznych tłumaczeniach prozy Gaskell - patrz niżej!







Tłumaczenie powieści "North and South" (Północ Południe)

    Powieść "North and South" nie była nigdy profesjonalnie przetłumaczona na język polski (* Uwaga! Patrz niżej!). Jednak po obejrzeniu serialu BBC, nakręconego w 2004 roku na podstawie tego utworu, polskie miłośniczki filmu (oraz odtwórcy roli Thorntona - Richarda Armitage`a), zgromadzone na forum poświęconemu Jane Austen, postanowiły spróbować przełożyć tą jedną z najciekawszych powieści Elizabeth Gaskell na język polski.

    Wszystko zaczęło się w w kwietniu 2006 roku od tłumaczenia najważniejszych fragmentów "North and South": pierwszego spotkania Margaret i Thorntona, sceny zamieszek robotników w przędzalni, niefortunnych oświadczyn, a wreszcie zakończenia książki. Później, sukcesywnie, tłumaczono kolejne fragmenty. W międzyczasie wielbicielki twórczości Gaskell przeniosły się na nowe forum: northandsouth.info (obecnie: Z Południa na Północ), poświęcone w ogromnej mierze literaturze XIX wieku i jej ekranizacjom. Na tym forum kontynuowano publikowanie tłumaczenia powieści "North and South" i w dalszym ciągu prowadzono prace nad przekładem.

    W rezultacie, siłami 5 osób (Alison, Achata, Alraune, Caroline i Gosia), przetłumaczono całość powieści, a obecnie autorka tego bloga pracuje nad redakcją całości. To amatorskie tłumaczenie, poza fragmentami, które pojawiły się na obu wspomnianych forach, nie było nigdzie publikowane i jest dziełem pasjonatów, którzy "North and South" przełożyli dla siebie i innych użytkowników forum, z miłości do filmu i powieści.

    Oto fragment powieści, który jako pierwszy został przełożony na język polski (tak jak pojawił się on na internetowym forum czyli przed redakcją całości) - jest to jednocześnie ten fragment, który jako jedyny został przeczytany (oczywiście po angielsku) przez samego odtwórcę roli Thorntona - Richarda Armitage`a jako próbka jego głosu (nagranie można odnaleźć na stronie jego agenta).

    „Pan Thornton stał przy jednym z okien, odwrócony plecami do drzwi, pozornie zajęty przyglądaniem się czemuś na ulicy. Ale, w rzeczywistości, obawiał się sam siebie. Jego serce biło gwałtownie na samą myśl o jej pojawieniu się […] Skądinąd silny mężczyzna, teraz dygotał wyobrażając sobie co ma jej powiedzieć i jak to zostanie przyjęte. […] Nagle przeraził się, wyczuwając czyjąś obecność w pokoju. Odwrócił się. Weszła tak cichuteńko, że w ogóle jej nie usłyszał; […] dość stanowczo podszedł do drzwi […] i zamknął je.

- Panno Hale, byłem wczoraj bardzo niewdzięczny.
- Nie ma pan za co być wdzięcznym – powiedziała unosząc brwi i patrząc mu prosto w oczy. - […] ale jeśli ma panu przynieść ulgę, uwolnienie się od jakiegoś wydumanego zobowiązania, proszę mówić […]

- Nie chcę uwalniać się od żadnego zobowiązania, […] wydumanego czy nie […] wolę wierzyć, że zawdzięczam pani życie […], zawdzięczam je osobie, którą kocham - […] słowa wypowiadane były w tak niepewny sposób, że nie bardzo wiedziała jak ma je rozumieć.
- Pan zdaje się wyobrażać sobie, że moje wczorajsze zachowanie […] było czymś osobistym pomiędzy panem a mną; i że może pan tak po prostu przyjść, podziękować mi za to, zamiast przyjąć do wiadomości, jak na dżentelmena przystało, że każda kobieta ochroniłaby swoją bezradnością, człowieka zagrożonego przemocą ze strony takiej masy ludzi.

- A uratowany w ten sposób dżentelmen nie pozwoliłby sobie na okazywanie wdzięczności! […]
- Jestem człowiekiem i mam prawo do wyrażania swoich uczuć […] Wiem, że pani mną gardzi; ale proszę pozwolić mi powiedzieć, że to dlatego, że mnie pani nie rozumiesz. […] Krzywdzisz mnie i jesteś niesprawiedliwa […] Wygląda jakby jakąś skazą było ci to, że cię kocham. Ale nie może pani tego uniknąć. Nigdy przed tobą nie kochałem żadnej kobiety: moje życie było zbyt zajęte, moje myśli zbyt zaabsorbowane tyloma rzeczami.”


[Tłumaczenie tego fragmentu: Alison]

Na zdjęciu odtwórcy głównych ról w filmie: Richard Armitage jako John Thornton i Daniela Denby-Ashe jako Margaret Hale

Gaskell i "North and South" w Bluszczu

    Warto wspomnieć, że twórczością Elizabeth Gaskell zainteresowałyśmy redakcję nowego miesięcznika "Bluszcz", w styczniu 2009 roku, w 4 numerze tego czasopisma, ukazał się artykuł Marty Szarejko pt. "Dom Elizabeth Gaskell", a od lutego 2009 roku (od numeru 5) pojawiają się fragmenty powieści "North and South" (Północ Południe) w tłumaczeniu, najpierw Stanisława Kroszczyńskiego (fragment pt. "Kamień i obraza"), a obecnie Magdaleny Moltzan-Małkowskiej (fragmenty pt. "Po burzy", "Frederick, "Wizyta pana Thorntona" i następne).
    Czy redakcja "Bluszcza" zamierza wydać swoje tłumaczenie drukiem jako oddzielną książkę? Tego tak naprawdę nie wiemy. Jak się dowiedziałam, taka decyzja jeszcze nie zapadła.













1. Dziękuję Rafałowi za udostępnienie zdjęcia okładki "Szarej damy". Do tej noweli wkrótce wrócę, zwłaszcza, że ten utwór, podobnie jak pozostałe powieści i opowiadania Gaskell, jest u nas zupełnie nieznany, a warto go przypomnieć.
2. Jak udało mi się ustalić wszystkie powojenne tłumaczki Gaskell już nie żyją. Oto one:
- Krystyna Tarnowska (1917-1991), tłumaczka literatury ang. (D. Defoe, Ch. Dickens, A. Cronin, L. Sterne, V. Woolf) i amer. (S. Bellow, K.A. Porter, M. Twain E. Hemingway). Tłumaczyła także sztuki dla Teatru Telewizji.
- Aldona Szpakowska (1916-1991), tłumaczka książek w j. angielskim, min. J.F. Coopera, Wilkie Collinsa, Thomasa Hardy`ego, Irvinga Stone`a, Johna Updike`a.
- Jadwiga Olędzka (1915-1988), tłumaczyła m.in. Carson McCullers, W. Somerseta Maughama, Williama Goldinga, Henry`ego Jamesa, Françoise Sagan.
3. Fotos pochodzi z filmu "North and South" BBC 2004


* Uwaga!
W lipcu 2010 r. odnaleziono XIX-wieczne anonimowe tłumaczenie powieści "North and South":
Północ i południe : powieść z angielskiego / mrs Gaskell
Warszawa : nakł. i drukiem J. Ungra, [1873].- S.[33]-[86]; 39 cm
Dodatek do: Tygodnik Illustrowany. R. 15 (1873), nry 295-309
Więcej na temat tego przekładu:
http://gaskellnorthsouth.blogspot.com/2010/07/odnalezione-dziewietnastowieczne.html

W 2014 r. odnaleziono także inne XIX- wieczne tłumaczenia: "Ledi Ledlou" (My Lady Ludlow) oraz "Rodzina Griffith" (Doom of the Griffiths). O tym więcej:
http://gaskellnorthsouth.blogspot.com/2015/02/odnalezione-xix-wieczne-tumaczenie-my.html

czwartek, 23 kwietnia 2009

Ekranizacja powieści “Cranford” przyczyni się do odnowienia domu Elizabeth Gaskell

Wystartował projekt restauracji domu wiktoriańskiej pisarki w Manchesterze. Najwyższa to pora, bo dom w ostatnich latach chylił się ku upadkowi. Obecnie z przeciekającym dachem, butwiejącymi oknami i popękanymi ścianami jest odległy od czasów swojej świetności, kiedy to wprowadzili się do niego państwo Gaskell. Budynek pochodzi z 1839 r. i był ozdobiony w stylu włoskim. Zajmując go w 1850 r., Gaskell pisała do przyjaciela: „I mamy dom. Tak! Naprawdę go mamy”.

Niestety obiekt nie był dobrze utrzymywany w ostatnich latach. Do 1913 r. pozostawał własnością rodziny Gaskell. Uniwersytet w Manchesterze kupił go w 1969 r. ale w końcu lat 90. nie był używany. 11 lat temu (w 1998 r.) umieszczono go w rejestrze obiektów zagrożonych, sporządzonym przez English Heritage, urząd odpowiedzialny za brytyjskie zabytki historyczne. W 2004 r. uniwersytet przekazał go Manchester Historic Buildings Trust. Obecnie English Heritage przekazał znaczne fundusze na prace renowacyjne dachu, okien i ścian, które już się rozpoczęły - jest to pierwszy krok do całkowitego remontu i odnowienia willi. Dom ma 7 sypialni, dwa duże salony, gabinet (męża Elizabeth, Williama Gaskella) i dwa duże poddasza. Są w nim także kuchnia, pomywalnia, spiżarnia, przybudówki i obszerny ogród.

Judi Dench, patronka Trustu i gwiazda ostatniej adaptacji powieści "Cranford" przyjęła z radością decyzję o przyznaniu grantu: "Jestem zachwycona, że English Heritage zaoferował fundusze na przeprowadzenie niezbędnych prac w domu Elizabeth Gaskell". Henry Owen-John, regionalny dyrektor English Heritage powiedział, że dzięki tej adaptacji udało się przekonać osoby odpowiedzialne za przydział środków finansowych, że adres 84 Plymouth Grove w dzielnicy Ardwick w Manchester ma przyszłość. Przyznał: „Widzowie adaptacji powieści Gaskell „North and South” i „Cranford” przyczynili się do tego”.

Pisarka mieszkała w tym budynku 15 lat (aż do swojej śmierci w 1865 r.) wraz ze swoim mężem i czwórką dzieci i napisała tu większość swoich powieści, w tym: “Cranford”, “North and South” i “The Life of Charlotte Bronte”. W tym domu przyjmowała gości, m.in. Dickensa i trzykrotnie swoją przyjaciółkę, Charlotte Bronte.

Owen-John dodał, że dom ma także niezwykłą architekturę i jest jednym z ostatnich przykładów manchesterskich willi pierwszej połowy XIX wieku, które pozostały nietknięte wewnątrz i od wewnątrz. Architektoniczne detale są w nim piękne. Janet Allan, przewodnicząca Manchester Historic Buildings Trust stwierdziła: “Gaskell była jedną z najważniejszych kobiecych pisarek XIX wieku. Jej książki są wciąż ważne i chętnie wydawane”.

oprac. Gosia
na podstawie artykułów zamieszczonych:
- w Daily Telegraph z 15 kwietnia 2009,
- na stronie English Heritage (tu zdjęcia niszczejącego domu!!!):
http://www.english-heritage.org.uk/server/show/ConWebDoc.16150

Pod tym adresem także zamieszczono zdjęcia domu Gaskell:
http://www.lang.nagoya-u.ac.jp/~matsuoka/EG-Plymouth.html

środa, 25 marca 2009

Elizabeth Gaskell i Charlotte Bronte

Elizabeth Gaskell w 1857 roku napisała pierwszą biografię Charlotty Bronte "The Life of Charlotte Bronte".
Historię tej znajomości opisuje Anna Przedpełska-Trzeciakowska w książce "Na plebanii w Haworth".

Panie poznały się za pośrednictwem listu, który w 1849 roku wysłała na ręce wydawcy Charlotty autorka "Mary Barton". Było to już po opublikowaniu przez pannę Bronte powieści "Jane Eyre" i "Shirley".
"Ten list wycisnął mi łzy z oczu. To dobra, to wspaniała kobieta. Dumna jestem, że zdołałam poruszyć strunę sympatii w tak szlachetnych duszach" - zwierzała się później adresatka. - "Pani Gaskell powiada, że moje dzieła zachowa jak skarb dla swoich córek".

Charlotta, tak nieśmiała wobec obcych ludzi i niełatwa w nawiązywaniu nowych kontaktów, zbliżyła się jednak do pani Gaskell. Pisarki osobiście poznały się w 1850 r. w Windermere, u państwa Kay-Shuttleworth.

Elizabeth Gaskell, "choć powszechnie znana i ceniona wśród liberalnych kręgów za podjęcie problematyki, która z rozwojem przemysłowego społeczeństwa nabierała coraz większej wagi, nie była wówczas pisarką sławną i nie należała do liczących się potęg pióra. Zapewne nawet o tym nie marzyła. Była bystrą obserwatorką swego otoczenia, które opisywała w sposób prosty i bezpośredni, a problemy społeczne i moralne wprowadzała jako naturalny element przedstawionej rzeczywistości. Nade wszystko jednak była szczęśliwą żoną i matką, której udało się niezwykle pomyślnie połączyć zawód pisarki z absorbującym i atrakcyjnym życiem osobistym".

Listy pani Gaskell do przyjaciółek, pisane podczas wizyty w Windermere, noszą cechy przyszłej biografii panny Bronte. Pani Gaskell zobaczyła w niej bohaterkę powieści: kobietę dzielną, samotną, mieszkającą na odludziu, borykającą się z losem, świadomą swego talentu i odpowiedzialności, jaką za ten talent ponosi, która próbuje nadać kierunek biegowi zdarzeń.

Tak opisuje Elizabeth Gaskell w liście do przyjaciółki spotkanie z Charlottą:
"Był tam sir James i lady Kay-Shuttleworth, i malutka dama w czarnej jedwabnej sukni, trudno mi było ją z początku dojrzeć, bo stanęłam w pokoju oślepiona, podeszła zaraz i uścisnęła mi rękę. [...] Jest (jak sama powiedziała) nienaturalnie mała, chuda, o ponad pół głowy niższa ode mnie; miękkie kasztanowe włosy jaśniejsze od moich, oczy (bardzo jasne i wyraziste) patrzą prosto i szczerze [...] twarz rumiana, szerokie usta [..] w sumie nieładna. Ma niezwykle słodki głos [...] Jest ogromnie milcząca i bardzo nieśmiała, a kiedy mówi, szczególną uwagę zwraca jej niezwykła umiejętność posługiwania się prostymi słowami i sposób, w jaki używa języka do wyrażenia myśli. Różnimy się z nią i kłócimy niemal w każdym przedmiocie - ona nazywa mnie demokratką i nie znosi Tennysona - ale polubiłyśmy się chyba serdecznie i mam nadzieję, że wyjdzie z tego przyjaźń".

Od czasu tej wizyty Gaskell i Bronte wymieniały listy. Charlotte posłała pani Gaskell tomik wierszy, który wydała wraz z siostrami oraz czytała polecane przez nią lektury. Rok później Charlotte złożyła jej kilkudniową wizytę w Manchesterze.

"Dom państwa Gaskell - dostatni, obszerny, gościnny - był szeroko dla wszystkich otwarty. Bywali tu i wielcy pisarze - Thackeray, Dickens, Browning, Ruskin, Matthew Arnold - i ubogie dziewczęta z manchesterskich slumsów, którym pani Gaskell dawała co tydzień lekcje.[...] W ciepłej atmosferze szczęśliwego domu dwojga wiktoriańskich intelektualistów i społeczników, światłych i tolerancyjnych, poczuła się Charlotta zaskakująco swobodnie [..]. Państwo Gaskell mieli cztery córeczki, z których najmłodsza, pięcioletnia Julia, natychmiast podbiła serce gościa [...] Malutka, drobna, porcelanowa Julia która wsuwała ukradkiem rączkę w niewiele większą dłoń Charlotty, przypomina bardzo małą Paulinę z "Vilette" (pisaniem tej powieści Bronte właśnie się w tym czasie zajmowała).

Charlotte Bronte po raz drugi odwiedziła panią Gaskell w 1853 roku, podczas swego tygodniowego pobytu w Manchesterze. Pisarka wspominała potem nerwowość Charlotty, widoczne na jej twarzy napięcie i obawę przed odwiedzającymi ją gośćmi (było to związane z kłopotami Charlotty w związku z oświadczynami pastora Nichollsa, którym przeciwny był jej ojciec, a także z pojawiającymi się krytycznymi recenzjami jej nowej powieści "Vilette").

W tym samym roku odbyła się rewizyta - pani Gaskell po raz pierwszy była gościem plebanii w Haworth. Atmosfera panująca wówczas na plebanii była napięta, stosunki między córką a ojcem nie były najlepsze.

Pani Gaskell tak opisuje pierwsze wrażenia:
"Skręciliśmy w bok od kościółka w wąski zaułek, minęliśmy dom wikarego, szkołę i wzdłuż zapowietrzonego cmentarza dojechaliśmy do furtki ogródka plebanii. Weszłam - niemal wepchnął mnie z powrotem gwałtowny podmuch wiatru pędzącego po żwirowanej wąskiej dróżce [..] Panna Bronte przywitała mnie ogromnie serdecznie, a pokój stanowił uosobienie ciepła, przytulności i wygody [..] Wszystko proste, w dobrym gatunku, może zaspokoić wszelkie rozsądne potrzeby, a przy tym dokładnie, skrupulatnie czyste [..] Wiatr gwiżdże, jęczy i szlocha wokół tego kanciastego, nie osłoniętego budynku, dziwnie i niesamowicie". Z pewnością pisarka odczuła sama dziwną i nieco niesamowitą atmosferę tego domu i całego otoczenia, poznała także dzięki opowieściom służącej całą historię rodziny Bronte.

"Relacja pani Gaskell z tego czterodniowego pobytu jest zapisem fascynacji monotonią domu, życia i krajobrazu, pod którą, jak stwierdziła, tyle się kryło osobliwych, nieznanych treści".

Pisarka wspominała później: "Są ludzie, którym zapas tematów i wiadomości szybko się wyczerpuje, ale panna Bronte do nich nie należy. Ma w pamięci szalone, dziwne zdarzenia z życia własnych sióstr, a poza tym swoje własne, niezwykle sugestywne i oryginalne myśli - ostatniego dnia sądziłam, że nasza rozmowa może się tak ciągnąć, jak te wrzosowiska, w każdym kierunku, a mimo to żaden temat nigdy nie zostanie wyczerpany".

Panią Gaskell prócz samej pisarki, zafascynowała uroda tych wrzosowisk. Pisała w liście: "Poszłyśmy na cudowny spacer pod wiatr na wrzosowisko [..] które zaczyna się tuż za plebanią [..] nie spotkałyśmy żywej duszy. Tu i tam, w mroku jakiejś odległej kotlinki, pokazywała mi ciemny, szary budynek, obrośnięty na ogół kępami szkockich jodeł, i opowiadała niezwykłe historie o szalonych rodach, które tam żyją czy żyły [..]. Jacyż to śmiałkowie - zwłaszcza mężczyźni - i co za kobiety - okrutne i twarde, a jednocześnie jakże namiętne! Dziwni ludzie mieszkają w tych górach"

W "Życiu Charlotte Bronte" opisała później Gaskell to co zobaczyła własnymi oczami - ten dziwny, ale fascynujący dom, wraz z jego mieszkańcami obecnymi i dawno zmarłymi oraz wrzosowiska.

W maju 1854 roku Charlotta po raz trzeci złożyła krótką, trzydniową wizytę pani Gaskell w Manchesterze. Przyjaciółki rozmawiały głównie o nadchodzącym wydarzeniu, jakim miał być ślub Charlotty z pastorem anglikańskim Nichollsem. Wydarzenie to budziło obawy, czy przyszły mąż nie będzie nalegał, by Charlotta zerwała stosunki z unitariańską pisarką, gdyż Unitarianie przez kościół anglikański byli uważani za heretyków.

Już po śmierci Charlotty, w czerwcu 1855 roku pastor Bronte zwrócił się do Elizabeth Gaskell z prośbą o napisanie rzetelnej biografii Charlotty, w związku z licznymi niezgodnymi z prawdą informacjami, jakie pojawiały się w tym czasie w prasie.
Pisarka przystała na tę propozycję i odwiedziła ponownie Haworth, gdzie poznała pastora Nichollsa, który okazał się życzliwym człowiekiem i przyjął ją z szacunkiem. W czasie pisania przez nią biografii Charlotty służył pisarce wszelką pomocą.

Pani Gaskell okazała się sumiennym biografem, odwiedziła wszystkie miejsca, w których przebywała Charlotta, była nawet w Brukseli i rozmawiała z profesorem Hegerem. Biografia ukazała się w 1857 roku, dwa lata po śmierci Charlotty i stanowi najważniejsze źródło wiedzy o rodzinie Bronte.

* Trzeba tu dodać, że twórczość Charlotty miała wpływ na samą panią Gaskell. Wystarczy wspomnieć, że nazwa wioski Helstone z powieści "North and South" pochodzi prawdopodobnie od nazwiska bohaterki powieści Charlotte Bronte „Shirley”, Caroline Helstone.

Oprac.: Gosia na podstawie książki, z której pochodzą wszystkie cytaty:
Anna Przedpełska-Trzeciakowska, Na plebanii w Haworth.

Portret Charlotte Bronte - Evert A. Duyckinck, na podstawie rysunku George`a Richmonda.

sobota, 21 lutego 2009

Elizabeth Gaskell – kobieta z ludu

Manchester posiada historię społecznych reformatorów, która nie dorównuje żadnemu innemu miastu na świecie. Jednym z najlepiej znanych i najbardziej kochanych z nich jest Elizabeth Gaskell, utalentowana powieściopisarka i orędowniczka mas pracujących.

Podstawowe dane:
• urodzona: London, 29 września 1810
• zmarła: Holybourne, Hampshire, 12 listopada 1865
• napisała 11 powieści, w tym “North and South”, “Mary Barton” i “Wives and Daughters”
• dzieci: jeden syn i cztery córki.

Gaskell urodziła się w Londynie w 1810 w rodzinie pastora unitariańskiego. Była wychowywana w Knutsford przez ciotkę [jej matka zmarła, gdy Elizabeth miała kilka miesięcy], poślubiła Williama Gaskell (także pastora kościoła unitariańskiego) i osiedliła się w Manchesterze, ze względu na macierzyństwo i obowiązki wobec kościoła. Jednak wszystko się zmieniło z chwilą śmierci jej jedynego syna. Jako unitarianka wierzyła w edukację dla wszystkich i zaczęła się identyfikować z biednymi i pragnęła opisać trudy ich życia. Zaczęła więc pisać.


Jej pierwsza powieść „Mary Barton” opowiada historię robotniczej rodziny, której ojciec, rozgoryczony sytuacją robotników i biedą, nienawidzący swego pracodawcy, zostaje zmuszony do morderstwa w imieniu związku. To był szokujący opis warunków życia biedoty w Manchesterze, zajął on tyle miejsca w samej książce, że kiedy powieść została opublikowana w 1848 roku (w okresie społecznych zmian - głodu w Irlandii, zniesienia prawa zwyczajowego i wprowadzenia prawodawstwa związanego z kwestiami zdrowia publicznego), pisarka zdobyła pochwałę takich postaci, jak Charles Dickens i Thomas Carlyle.

Zrobiła takie wrażenie na Dickensie, że zaprosił ją do współpracy przy jego czasopiśmie „Household Words”, w którym została opublikowana w 1853 roku następna jej większa powieść „Cranford”. Opisuje ona jej dziewczęce lata w Knutsford i wysiłki mieszkańców miasteczka, by zachowywać pozory.

Ta twórczość przyniosła jej sławę i przyjaciół, takich jak Charlotte Bronte, której biografię napisała po śmierci Charlotte w 1855 roku. W tym samym roku została opublikowana powieść Gaskell „North and South”. To jej ostatnie dzieło skupione na kwestii społecznej. Akcja została umiejscowiona w Manchesterze (powieściowym Milton). Porusza w niej pisarka kwestię statusu społecznego i spraw finansowych, a fabuła jest historią miłości pomiędzy wysiedloną z rolniczego Południa Anglii i tym samej zubożałą Margaret Hale a zamożnym fabrykantem z Północy, Johnem Thorntonem.
Chociaż nigdy później nie napisała tak otwarcie o walce klas, ta kwestia pozostawała w jej głowie. Jej ostatnia i najdłuższa powieść „Wives and Daughters” (1864-66) dotyczy losów rodziny wiejskiej i jest uważana za jej najlepszą powieść. Zmarła, zanim zdążyła ją zakończyć.


Oddanie niedoli biedoty, opisywanej w kolejnych utworach oraz zdolności pisarskie pomagały przyspieszyć nie tylko proces reform społecznych, ale sprawiło, że budziła respekt wobec kobiet-pisarzy.

Tłumaczenie: Gosia
źródło: BBC Manchester
Gaskell's Manchester

Rysunki:
1. Portret Elizabeth Gaskell (Central Library, Manchester)
2. Przędzalnia, 1840
3. Kolejka po zupę w kuchni dla prządek, 1862

Niektóre ze znanych utworów Elizabeth Gaskell:
1848 Mary Barton
1853 Cranford
1853 Ruth
1855 North and South
1863 Sylvia's Lovers
1866 Wives and Daughters

czwartek, 19 lutego 2009

Chronologia życia i twórczości Gaskell


Chronologia życia i twórczości Elizabeth Gaskell

1810
29 wrzesień, przychodzi na świat Elizabeth Gleghorn Stevenson pod numerem 93 Cheyne Walk, Chelsea, ósme dziecko Wiliama Stevenson i jego żony Elizabeth z domu Holland
1811
Jej matka umiera i Elżbieta zostaje wysłana do siotry matki, ciotki Lomb, do Knutsford
1822-1827
Jest w szkole Avonbank, utrzymywanej przez pannę Marię Byerley i jej siostry, w Stratford-upon-Avon
1828
Jej brat, John Stevenson, znika w czasie podróży do Indii.
1829
Wyjeżdża do Londynu, żeby opiekować się umierającym ojcem, jest nieszczęśliwa z powodu swojej macochy.
1829-1831
Odwiedza Newcastle z Anną Turner, potem podróżuje do Edynburga i Manchesteru, gdzie spotyka Williama Gaskella, asystenta Johna Robberdsa, szwagra i pastora Cross Street Chapel.
1832
30 sierpnia wraca do Knutford i poślubia Williama Gaskella w kościele parafialnym, zgodnie z obrządkami Kościoła Anglikańskiego.
Miesiąc miodowy spędza w Północnej Walii, potem wraca na Dover Street 14 w Manchesterze.
1833
Rodzi martwe dziecko, córkę.
1834
12 września rodzi Mariannę, nazywaną w listach Ma
1837
W styczniu wychodzi “Sketches Among the Poor”, nr 1 “Blackwood Magazine”
Rodzi się Margaret Emily, znana jako Meta.
1 maja umiera ciotka Lumb.
1841
Odwiedza Heidelberg i okolice Renu
1842
7 października, rodzi się Florence Elizabeth.
Rodzina przenosi się do większego domu do Upper Rumford Street nr 121
1844
22 października rodzi się William
1845
10 października, William umiera, kiedy jego rodzina jest na wypoczynku w Walii.
1846
3 września rodzi się Julia Bradford
1847-1848
W “Howitt`s Journal”, czasopiśmie Williama Howitta, członka kościoła unitarnego zostają opublikowane: “Libbie Marsh's Three Eras", "The Sexton's Hero" i "Christmas Storms and Sunshine”
1848
“Mary Barton” zostaje opublikowana w 2 tomach przez Chapmana i Halla.
Elizabeth zwiedza Southport i Plas Penthyn
1850
Przenosi się do nowego domu na Plymoth Grove.
Odwiedza KayShuttleworths i Windermere.
Zaprasza Charlotte Bronte.
“The Moorland Cottage” zostaje opubkowane przez Chapmana i Halla, a “The Heart of John Middleton" w "Household Words".
Spotyka Charlotte Bronte.
1851
W “Household Words” ukazuje się "Cranford", a "Mr. Harrison's Confessions" w "Ladies Companion".
Zwiedza Londyn, Capesthorne, Knutsford, Broughton-in-Furness.
1852
"Old Nurse's Story" wychodzi w "Household Words".
Zwiedza Silverdale, Lake District, London.
1853
“Ruth” zostaje opublikowana w 3 tomach przez Chapmana i Halla.
”Cranford” w jednym tomie przez Chapmana i Halla.
Zwiedza London, Paryż, Północną Walię.
Zostaje zaproszona do Haworth przez Charlotte Bronte.
W Household Words” wychodzi „The Squire`s Story”.
1854
Zwiedza Francję z Marianną.
William Gaskell zostaje pastorem seniorem Cross Street Chapel.
Publikacja w odcinkach “North and South” w “Household Words”
1855
Odwiedza wraz z Metą Marię I Juliusza Mohl w Paryżu.
Zostaje poproszona przez Patricka Bronte, ojca Charlotte o napisanie „Życia Charlotty Bronte”.
„North and South” zostaje opublikowane w 2 tomach przez Chapmana i Halla.
"Half a Life-time Ago" wychodzi w "Household Words".
"Lizzie Leigh and Other Stories" opublikowane zostaje przez Chapmana i Halla.
1857
“Życie Charlotte Bronte” zostaje wydane przez Smitha Seniora.
Podróżuje do Włoch z Marianną i Metą.
Zwiedza Oxford, Seacale, Chatsworth, Broad Leas.
1858
"The Doom of the Grifiths" wychodzi w "Harper's Magazine". "My Lady Ludlow" w "Household Words".
Spędza jesień w Heidelbergu, Florencji, Paryża.
"Right at Last" zostaje opublikowane w "Household Words" jako[/i] "The Sin of a Father"[/i].
"The Manchester Marriage" w "Household Words" jako [/i]"A House to Let"[/i].
1859
Zwiedza Worleston, Ashbourne, London, Canterbury.
"The Crooked Branch" opublikowano w "All the Year Round" jako "The Ghost in the Garden Room."
"Round the Sofa and Other Tales" opublikował Sampson, Low.
"Lois the Witch" wychodzi w All the Year Round.
Wakacje w Whitby (Monkshaven).
1860
"Right at Last and Other Tales", Sampson, Low.
Zwiedza Haworth, Oxford, London, Winchester, Heidelberg.
1861
“The Grey woman” wychodzi w "All the Year Round".
Podróżuje do Normandii i Brittany z Metą
„Six Weeks at Heppenheim" wychodzi w Cornhill Magazine.
1862
Zwiedza Londy, Paryż, Eastbourne i Oxford
1863
Florence poślubia Charlesa Cromptona, prawnika.
"A Dark Night's Work" wychodzi w All the Year Round.
Odwiedza Mary Mohl w Paryżu I potem podróżuje do Rzymu.
„Cousin Phillis" zostaje opublikowany w Cornhill Magazine, “Sylvia's Lovers” w 3 tomach przez Smitha, Starszego.
Zwiedza Florencję i Wenecję
1864
Negocjuje sprzedaż domu.
"Wives and Daughters" zostają opublikowane w odcinkach w "Cornhill Magazine".
1865
Kupuje Lawn w at Holybourne, Alton.
"The Grey Woman and Other Tales" została opublikowany przez Smitha, Starszego.
Umiera nagle podczas rozmowy z córkami w Holybourne 12 Listopada.
Zostaje pochowana 16 listopada w Brook Street Chapel w Knutsford.

Tłumaczenie: Gosia
Na podstawie: http://lang.nagoya-u.ac.jp/~matsuoka/EG-Chro.html

Elizabeth Gaskell

Elizabeth Stevenson Gaskell urodziła się w Chelsea (Londyn) w 1810 r. Jej matka wyczerpana urodzeniem ośmiorga dzieci, z których tylko dwoje przeżyło, zmarła 13 miesięcy później. Ojciec Elizabeth, William Stevenson, był unitarianinem, ale musiał zrezygnować z kaznodziejstwa, by stać się Strażnikiem Dokumentów (Keeper of the treasury records). Był człowiekiem uzdolnionym, duszpasterzem, próbował być farmerem i rozwijał w sobie zdolności jako szanowany pisarz, publikujący w wielu dziennikach. Nie mogąc wychowywać córki sam, Stevenson wysłał ją do ciotki Hannah Lamb, która mieszkała w Knutford, w Cheshire. Tam Elizabeth wzrastała w cichej atmosferze staromodnego prowincjonalnego miasteczka, blisko Sandlebridge Farm, gdzie żył jej dziadek i gdzie ją odwiedzali inni krewni z rodziny matki.

Elizabeth podzielała religijne przekonania ojca i przystąpiła do kościoła unitarnego. Dysydenci, a zwłaszcza unitarianie, przekonani byli o potrzebie edukacji, tak samo chłopców jak i dziewcząt. Po lekcjach w domu, które zawierały francuski i naukę tańca, Elizabeth została wysłana w wieku 12 lat do szkoły sióstr Byerley w Barford, w 1824 r. szkoła została przeniesiona do Stratford-on-Avon. Nauka była na wysokim poziomie (łacina, francuski i włoski były standardowe w programie) i liberalna w poglądach. Elizabeth spędziła pięć lat w otoczeniu, które cudownie odpowiadało jej upodobaniom, inteligencji i miłości do kraju. Opuszczając szkołę w 1827 r. była utalentowaną – zgodnie ze słowami jej przyjaciół i artystów – pełną życia i atrakcyjną młodą kobietą.
Wróciła do Knutsford, ale zniknięcie jej starszego brata (John Stevenson popłynął z East India Company) skłoniło ją do powrotu do Londynu do ojca. Pisarka dała później wyraz poczuciu straty w postaci młodego Petera w „Cranford” i Fryderyka w „North & South”.
Jej ojciec ożenił się ponownie i kiedy Elizabeth poznała swoją matkę przyrodnią poczuła do niej raczej antypatię (portret matki przyrodniej, niezrównanej pani Gibson w „Wives and Daughters jest z pewnością odbiciem wrażeń samej Gaskell). Pozostała z ojcem aż do jego śmierci w 1829 r. Po wizytach u wujków: bankiera, Swintona Hollanda i doktora Henry Hollanda, przywołanych w pierwszych rozdziałach „North & South” – wróciła do Knutford.
Daleki krewny, William Turner, unitarny duszpasterz w Newscastle, poprosił Elizabeth, by zamieszkała razem z jego rodziną. Przekonania religijne i działalność charytatywna Turnera bardzo wpłynęła na Elisabeth. Kiedy Elizabeth odwiedziła córkę Turnera, która mieszkała w Manchesterze, poznała tam Wiliama Gaskella, duszpasterza lokalnego kościoła unitarnego. Szybko zaprzyjaźnili się, a 30 sierpnia 1832 roku się pobrali.
Wielu parafian Williama Gaskella było robotnikami w fabrykach włókienniczych i Elisabeth została głęboko wstrząśnięta ubóstwem, które widziała w Manchesterze. Pani Gaskell, tak jak jej mąż, poświęciła się działalności charytatywnej w tym mieście. W swojej twórczości próbowała pokazać problemy ludzi mieszkających w przemysłowych miastach.

Po śmierci w 1845 r. dziewięciomiesięcznego syna, William Gaskell, aby przynieść żonie ulgę w strapieniu, zachęcił ją do pracy pisarskiej i Elizabeth zaczęła pisać swoją pierwszą powieść.
“Mary Barton: opowieść o życiu Manchesteru” została opublikowana anonimowo 25 sierpnia 1848 r. Jej bohaterowie wywodzą się z klasy robotniczej, a sama powieść porusza tak kluczowe społeczne kwestie jak: miejska bieda, czartyzm i powstające związki zawodowe. Powieść Gaskell zaszokowała wiktoriańskie społeczeństwo. Ale była podziwiana przez innych pisarzy takich, jak Charles Dickens, Wiliam Thackeray, John Ruskin, Charles Kingsley i Thomas Carlyle. Na Dickensie wywarła tak duże wrażenie, że namówił Gaskell do zamieszczania w odcinkach jej następnej powieści: „Cranford” w jego dzienniku „Household Word” (1851-1853).
Inne powieści napisane przez Gaskell to: „Ruth” (1853), „North & South” (1855) i „Sylwia`s Lovers” (1863). W książkach wyrażała głębokie współczucie dla biedoty i sugerowała potrzebę społecznych reform w szerokim zakresie. Napisała także świetną biografię Charlotte Bronte.
Miała kilkoro dzieci o imionach: Marianne, Margaret Emily ("Meta"), Florence, William, Julia. W Anglii nazywają ją Panią Gaskell uznając za typową matronę.
Elizabeth Gaskell zmarła w wieku 55 lat, w 1865 r.

Jej powieści tłumaczone na język polski:
- Mary Barton (przeł. Krystyna Tarnowska ; wiersze przeł. Włodzimierz Lewik, posłowie Zygmunt Bauman. Warszawa : Państ. Instytut Wydawniczy, 1956)
- Panie z Cranford (tł. Aldona Szpakowska. Warszawa : "Czytelnik", 1970).
- Nie czytać o zmierzchu!. [T.] 1, Koleżanki / Algernon Blackwood ; przeł. Monika Dutkowska. Samotnik / Walter De la Mare ; przeł. Aldona Szpakowska. Duchy w domu dla lalek / M. R. James ; przeł. M. Dutkowska. Laura / Saki [pseud.] ; przeł. A Szpakowska. [T.] 2, Opowieść starej niani / Mrs Gaskell ; przeł. Jadwiga Olędzka. Duch pani Crowl / Joseph Sheridan Le Fanu ; przeł. Zofia Zinserling. Jak z długiej galerii zniknął strach / Edward Frederick Bensosn ; przeł. J. Olędzka. Nie kop mi dołu / R. E. Howard ; przeł. A. Szpakowska. Nie czytać o zmierzchu / Rosa Mulholland ; przeł. Z. Zinsering.
Warszawa : "Iskry", 1983.
- w okresie międzywojennym wyszła też Szara dama:
Elizabeth Gaskell, Szara dama. Nowela. tłum. J.F.
Poznań: [1926], Księgarnia św. Wojciecha. s. 69, nlb. 5.
(Seria: Dla Wszystkich Seria B, 125).

Tłumaczenie: Gosia
Żródła:
http://www.spartacus.schoolnet.co.uk/Jgaskell.htm
http://www.lang.nagoya-u....oka/EG-DLB.html