czwartek, 19 lutego 2009

Dojrzewające bohaterki powieści Elizabeth Gaskell cz. 2

WIVES AND DAUGHTERS (ŻONY I CÓRKI)

"W swojej ostatniej powieści „Wives and Daughters”, Elizabeth Gaskell nie zajęła się takimi społecznymi kwestiami jak w poprzednich powieściach (konflikt klas w „Mary Barton” czy „North and South” czy niedola upadłej kobiety i jej nieślubnego dziecka w „Ruth”). W zamian napisała powieść, która stanowi kolekcję znakomicie naszkicowanych postaci, stworzyła opowieść o radościach i smutkach ludzi z Hollingford i historię o dojrzewaniu młodej dziewczyny.

Bohaterka jest dziewczynką zwaną Molly Gibson, która mieszka z ojcem. Jej życie jest szczęśliwe, jedynie zostaje skażone śmiercią matki, (które było największym dramatem jej życia, ale ona była zbyt mała by być tego świadomą).

Na początku powieści Molly uważa, że doświadcza najbardziej ekscytującego dnia w jej młodym jeszcze życiu: to dzień spędzony w Towers, arystokratycznym domu Lorda i Lady Cumnor. Dzień nie jest całkiem taki, jak się Molly spodziewała: gubi się w ogrodzie, traci lunch, ma ból głowy. Wszyscy o niej zapominają, zasypia i przez Clare Kirkpatrick kobietę, która później będzie jej drugą matką, przegapia powóz.

Molly jest zmartwiona zdarzeniami dnia i słowami pani Kirkpatrick, które sprawiają, że czuje się „winna i bardzo nieszczęśliwa”, mimo, że płacze czasem z powodu tarapatów, w jakie wpadła, martwi się także o to, jak jej ojciec będzie się czuł, kiedy nie będzie kogoś, kto mógłby zrobić mu herbaty. Ta scena zapowiada rolę, jaką grać będzie Molly w relacjach jej ojca i macochy.
Pośród kłopotów, Molly myśli też o uczuciach innych osób i to będzie stała cecha jej charakteru.

Mimo utraty matki, Molly nie brakuje osób, które troszczą się o nią [...] Łączą ją specjalne więzi z ojcem, który [..] czasami jednak ma wpływ na jej dojrzewanie.
W oczach Molly jej ojciec jest [..] człowiekiem najmądrzejszym i osobą, której ufa i na której polega we wszystkich sytuacjach. Jako doktor, pan Gibson jest troskliwym i uczciwym człowiekiem, wykształconym i godnym szacunku.

Chociaż Molly przyswaja te ważne wartości od swojego ojca, pan Gibson nie jest pewny czy wystarcza w roli wzorca i przewodnika swojej młodej córki. Dla obopólnej korzyści obojga, pan Gibson powtórnie się żeni, aby Molly miała znowu matkę i żeby on sam miał żonę, która przyczyniłaby się do domowej harmonii. Kiedy pani Kirkpatrick staje się panią Gibson, deklaruje miłość do Molly jakby była jej własną córką, jednak w obrazie pani Gibson, który Gaskell szkicuje jest jasne, że to co ona mówi i to co robi - to dwie zupełnie różne rzeczy.

Molly ma temperament i uczy się kontrolować go, to jedna z jej pierwszych lekcji kiedy z dziecka zmienia się w młodą kobietę.

Pewnego razu wybuchła tak niezmierną pasją w obronie swojej cichej, zastraszonej guwernantki, że zupełnie zszokowała gospodynię, przemawiającą dotąd impertynencko. Ta sama guwernantka czyniła starania, by okiełznać temperament Molly, ale minie jeszcze wiele czasu, zanim Molly będzie umiała zignorować swoje uczucia i trzymać język za zębami zamiast dawać upust złości.

Widzimy jak pracuje nad sobą, kiedy dowiaduje się, że jej ukochany ojciec zamierza powtórnie się ożenić.
„Nie odpowiedziała. Nie wiedziała jakich słów użyć. Bała się powiedzieć cokolwiek, żeby uczucie złości, niechęci, oburzenia – cokolwiek to było, co zawrzało w jej piersi – nie mogło znaleźć ujścia w płaczu i krzyku, lub gorzej, we wzburzonych słowach, których można by nigdy nie zapomnieć”.


W tym okresie Molly mieszka z rodziną Hamleyów w Hamley Hall. Dwoje ludzi szczególnie zaczyna mieć wpływ na usposobienie Molly: pani Hamley, miła kobieta, która uwielbia Molly, i jej młodszy syn Roger Hamley, który staje się jej intelektualnym przewodnikiem. Kiedy Molly jest bardzo przygnębiona nieoczekiwanymi zmianami w życiu jej rodziny oraz powtórnym ożenkiem ojca, Roger daje jej nadzieję, opowiadając historię innej dziewczyny w podobnej sytuacji i radzi, aby „spróbowała myśleć więcej o innych niż o sobie”. To wywiera duże wrażenie na Molly, która próbuje poważnie przyswoić sobie tą życiową mądrość, mimo że martwi się, że straci swoje własne ja i swoją indywidualność, jeśli będzie myślała tylko o innych.

„Wyrzeczenie się własnego ja (wiktoriańska idea: „anioła w domu”), jej osobistej wygody, jej własnych pragnień albo obu jednocześnie - to główna rola kobiety-anioła” ; to właśnie poświęcenie skazuje ją jednocześnie na śmierć i niebo. Bowiem wyrzeczenie się siebie oznacza nie tylko szlachetność, ale i śmierć.
Jak szczególnie prawdziwe to jest dla Ruth, skoro ona umiera w ostatecznym akcie bezinteresowności opiekując się swoim uwodzicielem”.

Molly jest dobrym przykładem osiągnięcia przez Gaskell równowagi między wiktoriańską ideą spokojnego domowego anioła i bardziej energicznej nowej kobiety. Molly uczy się być cichą, kiedy to jest potrzebne innym i otwartą, kiedy jest po temu powód.
Boi się denerwować delikatną panią Hamley i stosownie do tego i jej zachowanie staje się spokojniejsze.

To dobrze, że Molly robi wysiłek, aby stłumić w sobie dawny gniew, ponieważ bez kontroli nad emocjami, z pewnościa nie byłaby zdolna znosić obecności machochy. Chociaż pani Gibson mówi, że sprawia jej największą przyjemność troszczyć się o wygodę innych, w rzeczywistości troszczy się bardziej o swoją własną. Zanim jej ojciec się ożeni, Molly pogodzi się z tym, że zajmie pozycję drugiej ważnej kobiety w życiu Gibsona, ale wie, że trudno będzie się wyrzec specjalnej więzi, jaka dotąd łączyła ją z ojcem.
Z czasem Molly stwierdzi, że trudno jest ignorować cechy charakteru Pani Gibson:

„Na początku czuła się niezręcznie zastanawiając się jak dalece wypadało przymykać oko na drobne, domowe intrygi, mijanie się z prawdą, które zapanowały w ich domu od czasu drugiego małżeństwa ojca. Wielokrotnie chciała zaprotestować, ale nie robiła tego, chcąc oszczędzić ojcu niesnasek. Molly miała dylemat, czy takie zachowanie było dobre czy złe. Z dziewczęcym brakiem tolerancji, brakiem doświadczenia, które nauczyłoby ją siły przypadku i pokusy, wielokrotnie zbliżała się do momentu, w którym powie swoje macosze kilka dosadnych słów prawdy”.

Pan Gibson zauważa mankamenty swojej żony, ale nadrabia miną i usiłuje je ignorować , na ile to jest możliwe. Jako doktor jest bardzo zajęty, i kiedy wraca do domu na noc, chce cieszyć się spokojem i zadowoleniem w rodzinie. Pragnie tego tak bardzo, że nie chce wiedzieć, że dokonany przez niego wybór żony nie był najlepszy. Molly widzi to i robi wszystko, by sprostać temu, chociaż czasem musi coś powiedzieć w obronie przyjaciela.

Prócz nowej matki, małżeństwo jej ojca przynosi jej siostrę Cynthię. Na utrapienie jej owdowiałej matki, Cynthia w młodym wieku została wysłana do szkoły we Francji. Wskutek tego nie rozwinęła silnych związków z rodzicami i jest bardziej niezależna, niż Molly. W tym przypadku, jednak, niezależność przychodzi wraz z utratą dobrego życiowego przewodnictwa i Cynthia, która nazywa sama siebie „moralnym kangurem”, zaręcza się z panem Prestonem, miejscowym zarządcą.

Niezdolna do uwolnienia się z sytuacji pełnej fałszu i wstydu, w który sama się uwikłała, Cynthia wciąga niewinną Molly, aby pomogła jej odzyskać miłosne listy. Po usłyszeniu całej historii Molly staje się orędowniczką Cynthii:
„rosło jej oburzenie i stała przed Cynthią zawzięta prawie jakby była w obecności samego pana Prestona. Nie boję się go. On nie ośmieli się obrazić mnie lub jeżeli tak zrobi, nie będę się o to martwić, poproszę go o te listy i zobaczę czy ośmieli się mi odmówić”.


Molly ma silne poczucie obowiązku wobec tych, o których się troszczy i kiedy ich szczęście jest zagrożone, zrobi wszystko co w jej mocy aby im pomóc i przynieść im ulgę. To przypomina sposób, w jaki Mary Barton bierze na siebie rolę wybawiciela Jema, i jednocześnie działa ostrożnie tak, aby utrzymać ojca daleko od podejrzeń.

Molly zdobywa uznanie w tym co jest dobre i właściwe u swego ojca, jednak „zaczyna martwić się, że sama może wpaść w fałsz. Mogłaby spróbować pójść prostą ścieżką, ale czy jeśli odchodzi od niej, to tylko aby oszczędzić bólu komuś kogo kocha”. Ponieważ Molly martwi się tak bardzo o swoją nową siostrę godzi się z faktem, że musi zachować dyskrecję i i kłamać, aby jej pomóc.

Chociaż Molly nie odchodzi daleko od swoich zasad moralnych, kobiety w mieście dowiadują się o pewnych szczegółach jej działalności i stwierdzają, że Molly „lekceważy ogólne zasady skromności i przyzwoitości”. Chociaż została zaproszona do społeczności z szacunku dla rodziców, Molly jest traktowana jako parias. Jednak jest ponad małostkowość kobiet w miasteczku ignorując zniewagi, tak długo jak to możliwe.

„Nigdy nie mówiła ojcu, jak czuje się z tymi ciągłymi małymi afrontami, postanowiła sama dźwigać ten ciężar, mało tego, nalegała, żeby pozwolić jej to zrobić, i to nie wzdragała się przed konsekwencjami swego działania”.

To oczywiste, że wcześniejsze słowa Rogera Hamleya skierowane do Molly miały trwały wpływ na nią, ona milczy o takim traktowaniu jej przez ludzi z miasteczka, aby nie martwić ojca.

Próbą siły charakteru Molly był związek jej starego przyjaciela Rogera Hamleya i Cynthii. Jesteśmy pewni, że Molly kocha Rogera, czy jest świadoma tego czy nie, ale ponieważ troszczy się tak bardzo o oboje „skłonna by była obciąć prawą rękę, gdyby zaszła taka potrzeba, aby poprzeć jego przywiązanie do Cynthii, poświęcenie musi dodawać smaku szczęśliwemu przesileniu”.

Gdy porównujemy tą gotowość do poświęcenia samej siebie dla szczęścia innych do wcześniejszej jej reakcji na wiadomość o tym, że ojciec postanowił ponownie się ożenić, widzimy jak daleko charakter Molly dojrzał.

Co więcej, Molly staje się podstawą siły i nadziei dla starszych ludzi jak i rówieśników, jak pokazuje to troszcząc się o starego dziedzica Hamleya po utracie jego starszego syna, Osborna. Ból dziedzica jest tak wielki, że grzeczna obecność Molly jest jedyną rzeczą, która do niego dociera. Kiedy [Molly] musi wrócić do domu na parę godzin, aby przywieźć papier, on jest jak małe zagubione dziecko, gdy pyta jej ojca „Ona wróci ? Nie zostawi mnie samego?”.

Dziedzic także chce, by Molly poznała tajemniczą żonę Osborna zamiast niego, bo on nie może tego zrobić. Kiedy pani Osborne zapada na zdrowiu, Molly jest znowu osobą, która daje siłę i zapewnia wygodę.
„Niik nie wydawał się myśleć o opuszczeniu Hall przez Molly w czasie żałosnej choroby, na którą zapadła Pani Osborne Hamley ... On [dziedzic] potrzebował kogoś, kto by wysłuchał jego niepohamowanego języka, kiedy wyrażał żal za zmarłym syna i kiedy odkrył „nadzwyczajny urok dziecka syna, i znowu kiedy był przygnębiony niepewnością związaną z długotrwałą chorobą Aimee. Molly nie była tak dobrą, ani tak urzekającą słuchaczką jak Cynthia, ale jej serce było zainteresowane, a jej współczucie głębokie i niezawodne”.

Molly płaci cenę za swoje bezinteresowne zachowanie, chociaż początkowy strach kończy się, zapada na długą chorobę, która zabiera fizyczne siły po okresie troski o Hamley Hall.

Zdrowie Molly wraca wraz z czasem spędzonym z Cynthią, kiedy może opowiedzieć o problemach w Hamley Hall, które pani Gibson zlekceważyła. Czuje się wkrótce tak dobrze, że jedzie z wizytą do Towers i jej dawna energia wraca. Ostatnią próbą woli Molly jest pomoc, którą musi udzielić w Hamley Hall w kształowaniu relacji między dziedzicem i panią Osborne Hamley, używa swojej siły, aby pomóc dwojgu ludziom połączyć się we wzajemnej miłości do dziecka Osborna.

„Wprowadzenie Aimee i jej dziecka sugeruje, że powieść, która zaczyna się oceną różnych zastępczych matek Molly, kończy się uwagą na temat zastępczych form macierzyństwa. Przykład pani Osborne Hamley uczy Molly, że determinacja jest potężnym narzędziem [...]
To pokazuje, że jest czas, kiedy ktoś musi myśleć o sobie, zanim pomyśli o innych.
Molly się uczy, że nie ma potrzeby tłumić swojego myślenia o sobie.
Przeciwnie, to jej dusza zjednuje jej ludzi i pozwala jej tworzyć silne związki oparte na współpracy i szacunku, a nie mało znaczące relacje, które jedynie dbają o własne cele jak jej macocha.

Elizabeth Gaskell zapoznaje nas z bohaterką, gdy jest ona pozbawioną matki dobrą małą dziewczynką, którą temperament czasami ponosi. Pisarka pokazuje nam też ludzi i doświadczenia, które zmieniają Molly w łagodną, troskliwą, czułą, młodą kobietę.

Tłumaczenie: Gosia
Drobne poprawki i pomoc: Caroline

Źródła:
1. "ELIZABETH GASKELL: GROWING HEROINES"
by Elizabeth Malcolm, English Literature Senior Thesis - Hartwick College, January 1997
2. Ilustracje do powieści "Wives and Daughters" zamieszczone w "Cornhill Magazine" 1864 r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...